28 listopada 2020

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

„Na wariackich papierach”, czyli…, jak po tucholsku łata się dziury w jezdni?

2 min read

W jednym z primaaprilisowych żartów utwierdzano czytelników pewnego portalu w tym, że dziury w jezdni powoduje „wyjątkowo złośliwy” szczep bakterii. Jeżeli byłoby to faktem, ów szczep w Tucholi wyginąłby jak dinozaury, bo miejskie ulice pokrywa coś, co do złudzenia przypomina asfaltowy paczwork (paczłork).

Jednak…, mamy w mieście firmę, która niczym pogotowie ratunkowe upora się z każdą dziurą w jezdni. Przyjedzie, 12321317_260942230912124_7858708412649735615_nwyfrezuje, nasypie jakiegoś świństwa, uklepie i sprawa załatwiona. Efekt? Prawdziwy poligon dla zawieszeń naszych aut.

Doprawdy, podziwiamy anielską cierpliwość pani Prezes PK w stosunku do swoich, zaznaczamy, niektórych podwładnych. Ten oczywisty i trwający od lat wariacki proceder zostawmy na marginesie, bo tak naprawdę wszystkie tucholskie ulice wymagają natychmiastowej nie naprawy, a wymiany nawierzchni. Zajmijmy się czymś zupełnie innym, choć bliskim skali nakreślonego problemu.

Kiedy dzielna brygada PK wyciągnie z garaży swój absolutnie fenomenalny sprzęt i ruszy, jak co roku, by walczyć z dziurami, blady strach pada na mniej doświadczonych kierowców, którzy w większości jeżdżą na pamięć. To zjawisko tak ludzkie, że nie powinno być karane mandatami, zwłaszcza w Tucholi.

Skąd tak surowy osąd? To tylko obserwacje kierowców, którzy ostatnio, poprzez naszą redakcyjną skrzynkę pocztową, pomstują na lokalną komunalkę ile sił w komputerowych klawiaturach. Chodzi o zabezpieczenie ulic w chwili, gdy dokonywane są naprawy nawierzchni. Sytuacja nabrzmiała do tego stopnia, że postanowiliśmy zrobić wizję lokalną. Czytelnicy nie kłamali, mamy do czynienia z czymś niewyobrażalnie… głupim.

12931301_260942247578789_5620026326378156415_nMiejsca napraw nie są należycie zabezpieczone, robotnicy nawet nie kwapią się, aby zadbać o bezpieczeństwo swoje i kierowców, którzy są zaskakiwani. Czy tucholskie PK cierpi na brak odpowiednich znaków drogowych?

Pierwsze sygnały dochodziły z rejonu Szk. Pdst. nr 1. Naprawy nawierzchni przy ulicy Chojnickiej sprawdziliśmy osobiście. I rzeczywiście, żadnych znaków informacyjnych nie stwierdziliśmy z wyjątkiem tych, które przyczepiono do pojazdu naprawiającego asfalt. To trochę mało, zwłaszcza w miejscu, gdzie nie ma żadnej widoczności.

Płacimy wysokie podatki, a te i tak ciągle ciągle są podwyższane na nadzwyczajnych sesjach RM, mamy więc prawo domagać się normalności, zgodnej z europejskimi standardami.

Dziwi również fakt, że w tej sprawie nie reaguje policja. Mundurowi powinni robotnikom bez wyobraźni wręczyć mandat, może wtedy problem zniknąłby na zawsze!

_____________________

(red.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook