Nagonka na nauczycieli nabiera tempa

To, co wyprawia rząd z nauczycielami można rozważać na kilka sposobów. Wsłuchując się w propagandę sukcesu premiera Morawieckiego można uznać, że wyplata 1000 złotych każdemu pracownikowi oświaty to betka, albo sygnał, że właśnie skończyły się pieniądze i rusza inflacja.  Zdaje się też, że protest nauczycieli stanowi tylko jedną z zasłon dymnych, które przykryć mają zupełnie inną aferę, o której solidarnie (hic!) nie mówią media amerykańsko – niemiecko – żydowskie, pospołu z telewizją Kurskiego.

Przed nami podwójne wybory miernot do komunistycznego eurokołchozu i rzekomo rodzimego tzw. Sejmu i Senatu, jak się okazuje, odmian alotropowych żydowskiego Knesetu, co w tym roku udowodniono nam już wielokrotnie, ale najlepsze dopiero jest przed nami.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości kolejny już raz przywołał swoją najlepszą metodę odwracania uwagi Polaków od najważniejszych spraw, jedną z nich w ramach 100 lecia odzyskania niepodległości, jest ich świadomość, że za kilka miesięcy ponownie ją utracimy i to na pokolenia. Totalna opozycja ustępuje przed PiS-owskim planem totalnego skłócenia Polaków, aby odwrócić naszą uwagę od sprawy bandyckiego napadu na finanse naszego państwa w ramach tzw. mienia bezspadkowego, co wymusili rękoma naiwnych Amerykanów, tamtejsi Żydzi. Co gorsza, do tego sprytnego planu przyłączył się także Tel Awiw. Już w tej chwili Warszawa nie potrafi podjąć decyzji w fundamentalnych sprawach,  bez pozwolenia ze strony wspomnianego już Tel Awiwu. Dla tych, którzy są kompletnymi laikami w polityce, brzmi to jak brednie wariata, niestety, to prawda, o czym przekonać się można śledząc niezależne, rdzennie polskie media obecne wyłącznie w światowej sieci.

Społeczeństwo nie zdaje sobie jeszcze sprawy z tego, że jesteśmy w przededniu okupacji i to na kilka pokoleń, gdzie w efekcie zostaniemy zepchnięci do roli obywateli trzeciej kategorii. Już w tej chwili pracują nad tym niezliczone placówki i jednostki, które finansowane są z naszych pieniędzy! Kiedy ktoś z nas w tej sprawie zada pytanie któremukolwiek posłowi lub posłance, nie uzyska jasnej odpowiedzi, bo działa brak wiedzy lub zakaz wymuszony dyscyplina partyjną!

Sytuacja rozwinie się jesienią, kiedy amerykański Kongres poprosi Mike Pompeo o zdanie relacji z realizacji Act 447 Just, który został wymierzony w Polskę. Kiedy sprawa stanie się głośna, pęknie mit o przyjaźni polsko – amerykańskiej, a na Kremlu Putin otworzy kolejną butelkę szampana opijając swój sukces. A co z PiS-em? Na kolejne cztery lata pozostanie u steru władzy, bo już będzie po wyborach. Starzy wyjadacze partyjni będą po ewakuacji, zadekowani w PE i tam doczekają emerytur, łącznie z najgorszą „ministrą” oświaty w dziejach – Anną Zalewską.

Aby ukryć te fakty, zasłona dymna musi być gęsta, najlepiej podwójna. Najgęstszą będzie sprawa protestu nauczycieli, a drugą powrót smoleńskiego, „zbiorowego zabójstwa” i  to już się dzieje.

Media rządowe (Kurskiego) produkują gigabajty informacji, które mają na celu zmieszanie z błotem wszystkiego, co jest związane z protestem nauczycieli. Co najgorsze w ten mechanizm włączono dzieci i młodzież. Rząd nie cofnie się przed niczym, bzdura? To obejrzyjmy pewien spot…

Nad spotem pracowali zupełnie nieźli specjaliści od metod psychomanipulacji oraz spece od PR-u. Jakie jest rzeczywiste przesłanie spotu? Ma trzy wątki. Pierwszy, to uwiarygodnienie treści poprzez wykorzystanie dzieci i młodzieży, którym mówienia nieprawdy zarzucić nie można. Po drugie,  poprzez treści wypowiadane przez młodych aktorów, mają oni wzbudzić poczucie winy u nauczycieli i złość u ich rodziców, choć nie tylko, że ci paskudni belfrowie, mają czelność zaburzać odwieczny porządek związany z egzaminami ich dzieci. Ich upór spowoduje to, że wszystko ulegnie komplikacji, a ucierpi na tym psychika młodych ludzi. Po trzecie, mamy do czynienia z ohydnym kłamstwem dotyczącym słynnych podwyżek Zalewskiej, które wyssała je chyba, z brudnego palucha lub wzięła z sufitu.

Jak to jest z tymi zarobkami nauczycieli? Opieramy się na zapewnieniach Anny Zalewskiej. Zdecydujmy wreszcie, albo mówimy jak jest, albo zalewamy usta betonem i kibicujemy rządowym terrorystom emocjonalnym w… milczeniu.

W cztery lata 257% procent podwyżki! Jaki z tego wniosek? Są dwie możliwości, albo pani minister zwariowała, albo jest notoryczną kłamczuchą na skalę byłej premier Kopacz w sprawie przekopania ziemi smoleńskiej w poszukiwaniu fragmentów ciał i wraku prezydenckiego Tupolewa.

Rząd nie chce przyznać tego, że przeciętna sprzątaczka zarabia więcej od szeregowego nauczyciela. Impet rządowego uderzenia w nauczycieli poszedł w samorządy i ZNP. Jeden z dziennikarzy udowodnił, że ZNP to świetnie prosperująca firma, która ma swoje nieruchomości i inne dobra, jest to prawdą, ale po referendum w sprawie strajku 90% kadry opowiedziała się właśnie za nim. Gros z nich to nauczyciele, którzy nie należą do związku! Rząd w odpowiedzi flirtuje z innym związkiem – Solidarnością, który przyjął na siebie niebezpieczną rolę łamistrajka. Jest to oczywiście pokłosie ustaleń w sprawie zamknięcia placówek handlowych w niedzielę, co również zostało oprotestowane, ale przez inną branżę. Dwie pozornie różne sprawy łączą się ze sobą, a ściślej, łączy je osoba przewodniczącego Solidarności – Piotra Dudy. Co ciekawe, z daleka od sporu trzyma się obecny premier – Morawiecki, widać wyraźnie, że otrzymał rozkaz: ” nie włączaj się, bo zaszkodzisz kampanii wyborczej”, no i macha „łapkami” gdzieś w Polsce, chwaląc „Piątkę Kaczyńskiego”.

Rząd jednak nie przewidział sytuacji, że ZNP i nauczyciele otrzymają nieoczkowane wsparcie i to z wyjątkowo silnych kręgów samorządowych. Powód oczywisty, minister Zalewska wciska do głów naiwnych swoją prawdę objawioną, że za pensje odpowiadają właśnie samorządy. Jest to prawda, ale zapomniała dopowiedzieć, że koszta swojej idiotycznej reformy załatała właśnie pieniędzmi samorządowymi, co doprowadziło wiele z nich do skraju bankructwa! Kasy samorządowe świecą pustkami i minister doskonale o tym wie.

Specjaliści od manipulacji informacją, osiągnęli swój cel, skłócili nauczycieli z rodzicami oraz wywołali negatywne reakcje u postronnych – reszty społeczeństwa. Widać wyraźnie, że siła mediów telewizyjnych spod znaku Prawa i Sprawiedliwości rzeczywiście jest duża, a dezinformacja, która wędruje do naszych uszu ze strony mediów niepolskich, doprowadziła do tego, że większości Polaków zrobiono dosłownie „wodę z mózgu”.

Jak to wszystko się zakończy? Rząd ustąpi, ale dopiero wtedy, gdy jego pozycja wyborcza zostanie zagrożona, scenariusze są dwa. W pierwszym, być może, nauczyciele ugną się przed presją i obniżą swoje żądania, co będzie raczej niemożliwe w chwili, gdy otrzymają wsparcie od samorządowców. W drugim, rząd znajdzie sposób, aby zwaśnione dwa związki zawodowe połączyły swoje siły i w efekcie solidarnie obniżą żądania w taki sposób, aby wyszedł z tego konfliktu na tarczy, co będzie miało wpływ na ilość wyborców przy urnach. Zgniły kompromis wisi w powietrzu, ale sytuacja nabrzmiała już do tego stopnia, że pojawi się być może trzeci scenariusz – siłowy, czyli strajk okupacyjny aż do skutku. Jeżeli do takiego dojdzie, największe straty poniesie PiS, nie będzie rządził samodzielnie, głosy uzyskają narodowcy. Rosnący w siłę ruch, który może zamieszać w scence politycznej równie mocno, co Braun w wyborach prezydenckich w Gdańsku. W razie wygranej, lepiej nie być w skórze obecnych polityków, bo więzienia będą przepełnione i… bardzo dobrze!


(mrf.)

admin

Next Post

"Piątka Kaczyńskiego" już jutro ( we środę) w Tucholi

wt Mar 26 , 2019
Jutro w Tucholi przed budynkiem Tucholskiego Ośrodka Kultury odbędzie się spotkanie przedstawicieli , inaczej, heroldów nowego programu przedwyborczego Prawa i Sprawiedliwości p. „Piątka Kaczyńskiego” vel „Nowa Piątka” z mieszkańcami Tucholi. Spotkanie odbędzie o godzinie 10:00 AM.

SPOŁECZNOŚCI

Lokalnie

Globalnie

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook