pt. Paź 18th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Najdroższe truskawki są w Tucholi?

2 min read

Nasi czytelnicy mówią o tym wprost w Tucholi kupowanie truskawek jest bezsensowne, są zbyt drogie i brzydkie.

Ci sami porównali też ceny w stosunku do okolicznych miejscowości. W Bydgoszczy można je kupić nawet za 5 złotych! Przekonaliśmy się o tym, że nawet w Galerii Pomorskiej wygórowana cena 7, 50 jest znacznie niższa, niż w większości tucholskich punktów. To ile kosztują one u nas?

Na bazarku, przy Nowodworskiego, trzeba się rozstać z kwotą 8 złotych za kilogram, a nawet więcej. Owoc za to wydaje się być dorodny. Przy dworcu PKP, jest podobnie, ale truskawki były chyba zbierane poprzedniego dnia wieczorem. W markecie „Dino”, cena ciągle utrzymuje się na poziomie około 11-stu złotych za kilogram. Przy kościele pw Bożego Ciała (stragan), to wydatek 9 złotych, ale owoc w trakcie sprzedaży jest źle przechowywany (przesypywanie z koszyka na ladę luzem) i bardzo zmęczony.

Niespodzianką są ceny truskawek w markecie „Groszek”, tutaj ceny są najniższe w mieście – 7,50 zł, a owoc jest dorodny.

Widać wyraźnie, że ten sezonowy owoc chyba nie pochodzi od lokalnych plantatorów i kupowany jest na giełdzie. Za to w pobliskim Bysławiu, bez trudu, można go kupić od plantatora z Tucholi, jak zapewniła nas ekspedientka w jednym z lokalnych marketów.

W Chojnicach cena truskawek kształtuje się na poziomie około 6-ściu złotych, dlatego właśnie tam zaopatrują się tucholanie, którzy już zabezpieczają się na zimę. Obecnie w modzie jest zamrażanie owoców w całości lub w postaci pulpy. Tradycyjne „wekowanie” odchodzi do lamusa. W modzie ciągle jest wytwarzanie dżemów, ale to oczywiste, ponieważ słoiczek trującego dżemu z syropem glukozowo – fruktozowym jest zwyczajną głupotą. Ten „na cukrze”, bez zabójczej dla organizmu gumy guar, to wydatek około 7-dmiu złotych.

Wydawajmy ciężko zarobione pieniądze z głową, bo te nie rosną w bankomacie, a tym bardziej na drzewach.


(mrf.)