240-stka, to właśnie w ten sposób giną tam ludzie! – TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA I SPOŁECZNA / TOKiS – PRESS

240-stka, to właśnie w ten sposób giną tam ludzie!

Ledwie wczoraj zasygnalizowaliśmy ponownie stary problem – śmiertelnie niebezpieczny dla rowerzystów i pieszych odcinek drogi wojewódzkiej 240, pomiędzy Tucholą i Bladowem. Ryzykowaliśmy życiem „kręcąc” właśnie ten materiał. Zarośnięte pobocze, a właściwie jego brak nie pozostawia złudzeń. Ludzkie tragedie w tym miejscu to oczywistość!

Minęła doba i coś drgnęło! Nasi czytelnicy dzwonią do nas z informacją, że trwa wielkie koszenie pobocza fatalnego odcinka. Przypadek? Takich nie ma, ktoś dostrzegł problem i zareagował. Kto? Mamy bawić się w śledczych? Nic podobnego! Dobry skutek przy minimalnym nakładzie sił i środków – problem czasowo odepchnięto, ale powróci…, jak zawsze.

Dosyć półśrodków, użytkownicy drogi nie proszą, a żądają natychmiastowego rozpoczęcia inwestycji – budowy ścieżki pieszo – rowerowej wzdłuż 240-stki w taki sposób, aby byli bezpieczni.

Nasz dzisiejszy materiał ukazuje mrożącą krew w żyłach scenę, kiedy dwójka pieszych, chłopców, łamiąc wszelkie zasady poruszając  się złą stroną drogi pokonując ją. Wędrują z Tucholi do Bladowa. Dlaczego idą tą stroną? To przypadek, który powinni rozważać psychologowie, socjologowie, behawioryści i ludzie specjalizujący się w ergonomii.

Prosta zasada. prawe pobocze jest szersze, lepiej wykoszone, jest równe. Auta są dla nich niewidoczne, niepokoi ich hałas zbliżających się pojazdów, co chwila zatrzymują się i oglądają za siebie. Jednak idą dalej, wbrew przepisom. Lewe pobocze jest węższe, dodatkowo nachylone, chłopcy wiedzą o tym i boją się poślizgnięcia, upadu. Ryzykują…

Tym razem udało im się.

__________________

(red.)