3 tygodnie po nawałnicy. Władze wojewódzkie żyją w rzeczywistości alternatywnej?

Ta konferencja bulwersuje, być może dziennikarze łykają podobne „newsy”, ale chyba tylko ci, którzy skutki nawałnicy oglądają z perspektywy fotela przed monitorem służbowego komputera.

Rzeczywistość jest taka, gdyby nie pomoc sąsiedzka i ludzi dobrej woli, ci najbardziej poszkodowani nie mieliby nawet jedzenia. Pomoc rządowa do tej chwili ograniczona została do akcji medialnych i marnych 6000 złociszy, które zaspokoiły najważniejsze potrzeby na zaledwie kilka dni. Niektórzy politycy i dziennikarze stwierdzili nawet, że ci poszkodowani są sobie sami winni, bo się nie ubezpieczyli. Szczyt hipokryzji, a nawet draństwa. Sprawdzili się strażacy, oczywiście ochotnicy, energetycy, policjanci, bez ich pracy byłyby ofiary. Międlenie statystyk które znamy, są kartą zgraną, obecnie potrzeba jednego – pieniędzy dla poszkodowanych, a nie kretyńskich obietnic!

Sami oceńmy w  jakiej rzeczywistości żyją decydenci.

Wojewoda Mikołaj Bogdanowicz zorganizował dziś w Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy konferencję prasową, podsumowującą prace służb i inspektorów nadzoru budowlanego 3 tygodnie po sierpniowej nawałnicy, która jak zaznaczał wojewoda, największe straty poczyniła właśnie w województwie kujawsko-pomorskim.

Blisko 9 700 budynków po nawałnicy jest uszkodzonych. Przewidujemy jeszcze, że jakaś ilość tych budynków dojdzie. Ta ilość jest rzeczywiście zatrważająca. Przeszło 4 100 obiektów mieszkalnych zostało uszkodzonych w naszym województwie, co powoduje, że jesteśmy województwem najbardziej poszkodowanym podczas tej nawałnicy w porównaniu z województwami wielkopolskim i pomorskim – mówił przedstawiciel rządu w terenie Mikołaj Bogdanowicz.  

Wojewoda podsumował także prace straży pożarnej, policji i wojska w usuwaniu skutków tego kataklizmu. Etap najtrudniejszych i najbardziej intensywnych prac się zakończył, ale nadal straż pożarna i policja prowadzą działania na najbardziej poszkodowanych terenach.  

Chcę zaznaczyć co było dla nas najważniejsze, to oczywiście ratowanie zdrowia i życia ludzkiego – to był priorytet tych pierwszych dni. Następnie proces odbudowy. W województwie kujawsko-pomorskim nikt nie zginął, to jest ta najważniejsza informacja. Wszystkim w miarę możliwości udzielaliśmy pomocy. Największym kłopotem województwa kujawsko-pomorskiego, oczywiście tych problemów było wiele, był brak energii elektrycznej. Ostatecznie 27 sierpnia Enea ogłosiła, że wszyscy, którzy mogą posiadać energię elektryczną, prąd mają. (…) To był też czas zmiany przepisów, które umożliwiają pomoc mieszkańcom województwa kujawsko-pomorskiego. Zdajemy sobie sprawę, że to nie jest tak prosto odbudować dom. Potrzebne są środki finansowe, potrzebne są materiały budowlane – zaznaczał Mikołaj Bogdanowicz.

Zmiana przepisów umożliwiła m.in. włączenie w proces szacowania strat inspektorów nadzoru budowlanego z całej Polski. To dzięki ich pracy możliwe jest szybsze szacowanie strat i w miarę szybka wypłata odszkodowań do 20 000 zł do 100 000 zł na budynki gospodarcze i do 200 000 zł na budynki mieszkalne. W kluczowych momentach w kujawsko-pomorskim pracowało aż 130 inspektorów.

 Wojewoda organizuje także inne formy pomocy poszkodowanym.

Zajmujemy się również dystrybuowaniem innej pomocy. Razem z samorządami, powiatami i gminami przyjmujemy pomoc od przedsiębiorców oraz dystrybuujemy na powiaty i gminy. Zaczęliśmy współpracę i ona będzie się bardzo teraz rozwijała z Caritas, który ma też bardzo duże możliwości i środki aby być z tymi najbardziej potrzebującymi. Na tym w najbliższych dniach i tygodniach będziemy się koncentrować – zaznaczał.

31 sierpnia Państwowa Straż Pożarna formalne zakończyła działania ratownicze związane z usuwaniem skutków nawałnic. Pracę strażaków podsumował Komendant Wojewódzki PSP w Toruniu gen. Janusz Halak.

Przeprowadziliśmy w tym czasie ponad 8 200 interwencji związanych z usuwaniem skutków nawałnicy wiatrów i ulew, które miały miejsce w ostatnim czasie. W likwidacji skutków uczestniczyło ponad 6 800 zastępów Państwowej Straży Pożarnej jaki Ochotniczych Straży Pożarnych oraz ponad 27 000 ratowników. W wyniku prowadzonych działań zostało rannych 10 ratowników – trzech z Państwowej Straży Pożarnej, siedmiu Ochotniczych Straży Pożarnych. Na szczęście nie były to poważne urazy. Strażacy w ciągu całego tego okresu zamontowali ponad 1 900 plandek, używali ponad 30 agregatów prądotwórczych dużych mocy, które służyły do zasilania różnych instalacji instytucji, między innymi przepompowni, oczyszczalni ścieków, piekarni, gospodarstw rolnych ale także urządzenie do zasilania aparatury medycznej podtrzymującej życie – mówił.

Komendant zaapelował też do mieszkańców o przestrzeganie zakazu wchodzenia do lasów objętych zniszczeniami. 

Szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Bydgoszczy ppłk Marek Magowski, poinformował, że wojsko zakończyło już prace przy usuwaniu skutków nawałnicy.

Przez 17 dni na wniosek pana wojewody około 150 żołnierzy obsługujących, około 100 jednostek sprzętowych w tym gównie sprzętu inżynieryjnego podejmowało różnorakie działania na terenie czterech powiatów – powiedział.

Wojskowi udrożnili rzeki Kamionkę i Krówkę, oczyszczali drogi z wiatrołomów, korzeni, powalonych drzew, oczyszczali teren pod odbudowę infrastruktury energetycznej, dokonali rozbiórki uszkodzonych budynków na terenie 29 gospodarstw rolnych, porządkowali aleje i parki.

W konferencji uczestniczyli także Pierwszy Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji Mirosław Elszkowski, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej K-P UW Dorota Hass i Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego Zbigniew Sulik.

Lansowanie się 21 dni po kataklizmie, źle wróży na przyszłość, ludzie ten fakt z pewnością zapamiętają, zmiany będą oczywistością.


(red., mrf.)

bydgoszcz.uw.gov.pl