55 703 500 złotych do podziału na dwa powiaty w tym również TUCHOLSKI

Kiedy ze Starostwa Powiatowego w Tucholi otrzymujemy zaproszenie do wzięcia udziału w konferencji prasowej wiemy, że możemy spodziewać się niestety, wyłącznie jednostronnych, dobrych informacji. Te mniej popularne są skrzętnie zamiatane pod dywan, a o klęskach nie informuje się wcale. Starostwo nie lubi dzielić się wiedzą ze społeczeństwem, za pośrednictwem innych mediów , niż swoje. Na szczęście, nasza redakcja ma bardzo „długie ręce” i nie musimy czekać na informacyjną jałmużnę, podobnie jak nie musimy uczestniczyć w konferencjach, które obliczone są wyłącznie na jeden cel – sukces. A czy sukces może być pozornym i być wstępem do klęski? Oczywiście!

Zacznijmy od nagrania.

Popłyną miliony na odbudowę gmin i powiatów po pogodowym kataklizmie,który nawiedził nasz region w ubiegłym roku. Tym razem to już nie obietnice, a rzeczywistość. To najważniejsza informacja, którą nasze starostwo poda w poniedziałek. Około 56 milionów złotych dostaną gminy i powiaty w naszym województwie,  wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński, właśnie wczoraj, przekazał samorządowcom promesy, dzięki którym samorządowcy odbudują drogi i obiekty,które uległy uszkodzeniu lub zniszczeniu.

Powiaty: sępoleński i tucholski dostaną w sumie 36,8 mln zł. Tucholskiemu przypadnie 20 690 000 złotych.

I tak:

Pięknie, a teraz zadajmy sobie proste pytanie, czy Tuchola leży w powiecie tucholskim? Pytanie nie do końca jest nonsensownym, bo to powiatowe miasto również ucierpiało, pierwsza ulica z brzegu, np. Ks. Kreffta, zaglądamy do tabelek i co? Wynika z nich, że Tuchola, właśnie, jako chyba jedyna miejscowość, wyszła z nawałnicy bez szwanku!

Nie? To w takim razie,dlaczego starostwo o nas zapomniało? Teraz słynna droga przez mękę, która w zasadzie nie istnieje, z Kiełpina do Wymysłowa? Tam też mieszkają ludzie, którzy w zasadzie już powinni pikietować pod budynkiem starostwa, z taczką albo okarą w odwodzie.

I tak można wyliczać i wyliczać, argumentować, aż do znudzenia. Trudno powiedzieć, jakimi kryteriami rozdziału pieniędzy posługuje się starostwo w Tucholi, być może ma to jakiś związek z kryształową, magiczną kulą lub przepowiedniami Pana Jackowskiego i choćby dlatego, warto zadać pytanie naszym umiłowanym zarządzającym powiatem o tę i kilka innych spraw, które do dzisiaj nie zostały opublikowane, a tym bardziej wyjaśnione ( ostatnie  spotkanie udziałowców szpitala).

***

I kolejny powód do „chwały” – domy dziecka czyli przyznanie dofinansowania na realizację budowy placówek opiekuńczo – wychowawczych w Gostycynie i Żalnie. Właśnie, te nieszczęsne domy dziecka, które rozrzucono po wsiach, jak dwa worki ziemniaków, tutaj dotacje są mniejsze, bo wynoszą bodaj zaledwie 2 mln złotych. Oczywiście gminy się cieszą, ale dla Tucholi to żaden biznes. Od wczoraj dla powiatu to grosze, ale jakby obniżyć pensum Zarządowi, zwolnić dyrektorów departamentów, usunąć członka zarządu i paru innych sztukmistrzów, obniżyć o połowę diety radnych lub odebrać je całkowicie,  wtedy to nawet na podwyżki dla pracowników starostwa by wystarczyło. A tak…, powiatowa finansowa kicha sflaczeje jeszcze bardziej, bo wkrótce będą nowe zakupy dla tucholskiego szpitala, a urzędnicy /pracownicy szacownego urzędu, będą dorabiać zbieraniem opakowań szklanych, złomu i makulatury, ale to już zupełnie inna opowieść.

Podsumowując, zaplanowanie wydatków z dotacji wygląda przed wyborami, jak celowa próba odstrzelenia sobie stopy. Jeżeli ktoś się waha, chętnie nacisnę spust za niego, będzie to swoisty akt łaski, przed obywatelskim linczem, który niebawem nastąpi przy urnach. Bo tylko współczucie może was uratować, propaganda – NIGDY!


Mariusz R.Fryckowski