Bezpieczni więc wolni – rozmowa z gen. Jarosławem Wierzcholskim – TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA I SPOŁECZNA / TOKiS – PRESS

Bezpieczni więc wolni – rozmowa z gen. Jarosławem Wierzcholskim

 Rozmowa z generałem brygady Jarosławem Wierzcholskim, oficerem rezerwy Wojska Polskiego, szefem Wojsk Rakietowych i Artylerii WP w latach 2010- 2012
__________________
Jesteśmy 15 lat w NATO. Jak można podsumować ten okres? Co ważnego dla Polski i Polaków wydarzyło się w tym czasie w sferze obronności i bezpieczeństwa?
__________________
Podpisanie 15 lat temu protokołu akcesyjnego Polski do NATO zakończyło pojałtański porządek w Europie. Bilans naszego członkostwa jest jednoznacznie pozytywny. Mawiamy, że bezpieczny może czuć się ten, kto ma za sobą siłę. Polskie członkostwo w największym, najsilniejszym sojuszu świata uczyniło Polskę krajem bezpiecznym, a (…) poczucie bezpieczeństwa spowodowało, że poczuliśmy się w pełni wolni.
Zostaliśmy objęci gwarancjami traktatu waszyngtońskiego, na obszarze Polski regularnie odbywają się ćwiczenia sojusznicze, których scenariusze dotyczą obrony naszego terytorium.
Mając w pamięci udział polskich żołnierzy w misjach zagranicznych – zwłaszcza tych najtrudniejszych, w Iraku i Afganistanie – oraz obecną interwencję Rosji na Ukrainie jestem przekonany, że koncepcja strategiczna sojuszu ewoluować będzie w kierunku obrony terytorium państw członkowskich z uwzględnieniem w większym stopniu polskiej oceny zagrożeń. Po piętnastu latach naszego członkostwa, na wrześniowym szczycie NATO w Newport w Wielkiej Brytanii, polski głos powinien zabrzmieć stanowczo.
_____________________
Jak zmieniły się w tym czasie polska armia i nasza pozycja w świecie? 
_____________________
O sile państwa i narodu decydują także siła własnej armii, poziom jej nowoczesności i wyszkolenia. Polska ma pod bronią nieco ponad 90 tysięcy żołnierzy zawodowych we wszystkich rodzajach sił zbrojnych. Na tle stale zmniejszających się europejskich armii nie jest to jednak wcale mało, a wyposażenie polskiego żołnierza coraz mniej odbiega od tego, czym dysponują jego koledzy z innych armii NATO. Polska jako jedno z niewielu państw przeznacza na modernizację swoich sił zbrojnych blisko 2 procent PKB, nic dziwnego, że od kilku lat systematycznie rosną możliwości bojowe polskiej armii, która jest aktualnie  siódmymi co do wielkości siłami zbrojnymi w sojuszu. Pozycja jaką zyskaliśmy dzięki naszemu zaangażowaniu w sojuszu umożliwia realizację naszych celów wojskowych i politycznych.
______________________
Polscy żołnierze uczestniczą w misjach pokojowych i stabilizacyjnych na całym świecie. Co zyskujemy dzięki tym misjom? 

______________________

Generalnie można powiedzieć, że udział Wojska Polskiego w operacjach poza granicami kraju jest dla armii pozytywny – dotyczy to głównie sfery mentalnej i psychologicznej. Armia zdobyła ogromny bagaż doświadczeń, urealniła systemy szkoleniowe, dała żołnierzom lepszy sprzęt i wyposażenie indywidualne, zaczęto poprawiać często nieżyciowe przepisy. W wojsku zmieniła się mentalność. Zmiany w taktyce działania, zmiany w szkoleniu i indywidualnym wyposażeniu żołnierzy – to wielkie plusy jakie dały nam doświadczenia z kontyngentów. Pod tym względem Irak i Afganistan to najlepsze poligony jakie można sobie wyobrazić, choć cena bywa czasami bardzo wysoka.

______________________
Jest pan doświadczonym żołnierzem. Czy wśród pańskich zawodowych wspomnień są i takie, które jak najszybciej chciałby pan wyrzucić z pamięci? A takie, które do dziś pana budują?
______________________
(…) Niewątpliwie [jako] najbardziej traumatyczne pozostaną w mojej pamięci wieczory (między dwudziestą a dwudziestą pierwszą) od maja do listopada 2012 roku na lotnisku w Bagram w Afganistanie. Prawie codziennie wraz z amerykańskimi generałami żegnaliśmy naszych poległych podwładnych, których ciała wracały do ojczyzn. Nikt nie jest w stanie wyobrazić sobie, co dzieje się wtedy w umyśle logicznie myślącego człowieka… Nie mogę również uwolnić się od widoku cierpiących rannych żołnierzy w wojskowym szpitalu oraz okaleczonych dzieci w koreańskim szpitalu dla miejscowej ludności. Czas podobno zaciera obrazy i leczy rany…Jeśli chodzi o budujące chwile to tych w pamięci pozostaje dużo więcej.  Najwięcej wspomnień związanych jest z ludźmi których spotkałem na swojej zawodowej drodze, od których uczyłem się wojskowego rzemiosła, którzy wspierali nasze wspólne projekty. Ale także tych, z którymi toczyłem boje by przesunąć projekt z etapu planowania do [etapu] realizacji.Służba wojskowa jest jak ciągła walka, zwycięstwa, porażki, czasami upadki. [..] Najważniejsze jest by zawsze się podnieść i osiągać założone  cele. Jest łatwiej kiedy komuś – tak jak mi – hobby pokryje się z zawodem.

_____________________________
Co chciałby pan przekazać tym, którzy dziś rozpoczynają karierę w armii lub właśnie ją planują?
_____________________________
Czasy kiedy młodzi ludzie uskarżali się na najróżniejsze schorzenia, dzięki którym próbowali wymigać się od wojska, minęły bezpowrotnie. Dzisiaj częściej można spotkać osoby, które kombinują jak ukryć swoje niedomagania, żeby tylko przywdziać mundur. Chętnych do służby we wszystkich korpusach jest tylu, że teraz armia może wybierać kogo chce przyjąć w swoje szeregi.Armia jest dla ludzi odpornych, zdecydowanych, zdolnych do przystosowania się do nawet najtrudniejszych warunków. By uniknąć rozczarowań należy zdać sobie sprawę, że w armii nikt nie może liczyć na taryfę ulgową. Wojsko oferuje nienajgorsze zarobki i pewne zatrudnienie, daje możliwość edukowania się, awansu i poznawania ciekawych ludzi i miejsc. Jeśli odporność fizyczna i psychiczna pozwoli sprostać wymaganiom stawianym przez armię – nie ma co się wahać. Osobiście nie żałuję swojej decyzji sprzed lat.
_____________________
(red.)
kujawsko-pomorskie.plFot. Jacek Piotrowski i Wojtek Szabelski/freepress.pl