Budajewo ma szansę być miejscem odciętym od świata – gm. Lubiewo ma palący problem

Jednak póki co to mieszkańcy tej „osady” wraz ze swoimi pojazdami toną w błocie, przekonał nas o tym Czytelnik, który do naszej redakcji przesłał szokujące fotografie dokonane telefonem komórkowym. Te obrazy są dowodem na to, że wobec takiego problemu gmina Lubiewo może przejść do porządku dziennego.

Nasz Czytelnik ma pojazd, który bez większego trudu powinien sobie poradzić nawet z poważnymi problemami na drodze, niestety, zamienił się w „samotny biały żagiel” pośrodku oceanu błota, bo właśnie w to zamieniła się gruntówka gminna. Trudno się dziwić mieszkańcom, że czują się zapomniani, osamotnieni z problem i zaniepokojeni faktem, że w razie potrzeby, dojazd wozu strażackiego, czy karetki pogotowia, będzie stanowił problem. Jedyną alternatywą i nadzieją na kontakt z cywilizacja stanowi… traktor i wrażliwi na cudze nieszczęście sąsiedzi – rolnicy. To oddanie budzi szacunek i wiele ciepłych słów od kierowców, których pojazdy grzęzną tam każdego dnia.

Do Budajewa (Bysław, droga w kierunku Wełpina) dotarły też kamery TVP3 Bydgoszcz. Wiemy, że czas jakiś temu  władze gminne wyrównały drogę, jednak wkrótce wszystko powróciło do wątpliwej normy. Problem w tym, że droga położona jest poniżej okolicznych pół, efekt oczywisty, woda zwykle nie płynie „pod górę”, chociaż znamy takie miejsce, gdzie rzeczywiście, wbrew prawom grawitacji, tak się dzieje – osobliwość w powiecie wałeckim.

Jak  władze gminne Lubiewa rozwiążą problem mieszkańców Budajewa? Trudna sprawa, bez poważnych nakładów finansowych ta sztuka się nie uda. Możemy spodziewać się stałego komentarza – brak funduszy, ale ta odpowiedź nikogo nie satysfakcjonuje, a już najmniej mieszkańców Budajewa.

Oby nie…, do tematu powrócimy.


(red.)

Mat. fotograficzne nadesłane.