Burmistrz Chojnic twierdzi, że Chojnice są stolicą Borów Tucholskich

I tak właściwie ma trochę racji w tym, o czym mówi, bo Tuchola wypada blado na tle Chojnic. Zgodnie jednak ze zrostowym rozsądkiem, wygrywa lokalny patriotyzm i nazwa geograficzna, będziemy o nią toczyli spór, bo to właśnie Tuchola jest stolicą, a Bory… wspólne!

Nasz niezwykle czujny Czytelnik podesłał nam informację, którą w swoim profilu znanego portalu społecznościowego umieścił Burmistrz Chojnic, pan Arsene Lup…, ups, pan Arseniusz Finster, znany z tego, że działa na przekór obecnej władzy i zupełnie dobrze mu ta sztuka wychodzi. Lokalne rozgrywki polityczne w Chojnicach mamy oczywiście w nosie ( mamy dosyć naszych problemów z naszymi leniami), ale notatka bulwersuje.

No, cóż, kwestia gustu, biorąc pod uwagę fontanny, nasza przedstawia łabędzie i licho wie, czego są symbolem, ale Chojnice, choć fontannę mają bardziej okazałą i lepiej „sika” wodą, niestety, lekko zalatuje kiczem w postaci panienek skąpo odzianych, czyli…, przeciwnie do obecnie panującej nam linii politycznej. Może, gdyby ustawić ją przy którejś stacji paliw i popisać KON STY TUCJA, efekt byłby bardziej „porażający”. Cóż, uliczne umiłowanie Unii „Jewropejskiej” w połączeniu z barwami narodowymi na latarniach starówki, zwłaszcza teraz , jest nadzwyczaj wymowne. Nie nasz cyrk, a tym bardziej małpy,  ale detronizacji Naszego miasteczka nie odpuścimy – BORY SĄ TUCHOLSKIE I TAKIMI POZOSTANĄ panie Burmistrzu Chojnic:) i nic tego nie zmieni, nawet entuzjazm i nadchodzące wybory.

Cóż, jak się okazuje, nie tylko skandaliczne zachowanie kierowców samochodów osobowych z sąsiedniej mieściny – GCH, na tucholskich ulicach, to stan umysłu.


(red.)