Co robią kierowcy w oczekiwaniu na zielone światło? Śmieciowy horror przy 240-stce! – TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA I SPOŁECZNA / TOKiS – PRESS

Co robią kierowcy w oczekiwaniu na zielone światło? Śmieciowy horror przy 240-stce!

To zwyczajny skandal! Kierowcy odwiedzający nasze miasteczko i okolice, zachowują się  dziwnie. Większość z nich znajduje się w drodze do Świecia i czy im się to podoba, czy też nie, muszą podporządkować się zakazom, które obowiązują przy drodze wojewódzkiej 240. Jest ona remontowana, przebudowywana. Ograniczenia będą jeszcze obowiązywały przez „ładnych kilka miesięcy”.

Na tej trasie znajdują się sygnalizatory świetlne, które wymuszają ruch wahadłowy, ale zaledwie na kilku odcinkach. Nas zainteresował ten, który znajduje się pomiędzy Płazowem, a Bysławiem, ściślej, to, co odnaleźliśmy wokół niego. W żaden sposób nie możemy za to upomnieć wójta gminy, trudno też przyczepić się do firmy realizującej remont, to ewidentna wina kierowców, którzy zachowaniem przypominają makaki. Makak? To wyjątkowo cwana i złośliwa małpa, przekonali się o tym ci wszyscy, którzy w bezpiecznych czasach odwiedzili Gibraltar.

W oczekiwaniu na zmianę świateł, kierowcy piją, nawet alkohol, jedzą i Bóg wie, co robią jeszcze. I wcale nie oznacza to,że zmiana świateł trwa długo, wręcz przeciwnie! Małpi odruch polega na tym, że w ostatniej chwili, przed wrzuceniem biegu, przez okna pojazdów sypią się śmieci. Wygląda to tak, jak w statkach kosmicznych znanych serii filmowych, kiedy przed skokiem w nadprzestrzeń, usuwa się wszytko to, co niepotrzebne.

I lecą puszki po energetykach, puszki po piwie, butelki po alkoholu, któryś z kierowców wyrzucił nawet rejestrator jazdy i nawigację. Proceder przyjmuje katastrofalne rozmiary, niestety, służby drogowe będą to musiały posprzątać,albo poprosić o pomoc policjantów.

Chora sytuacja z siedzącymi za kierownicami makakami w tle.

Dość tego, komórki w dłoń, a fotografie do nas. Istotne są: właściwa chwila i numery rejestracyjne! Wspólnie pogońmy to małpie stado!


(red.)