CZY SOKOŁÓW PRZEJMIE ZAKŁADY GRUPY GZELLA?

Grupa Sokołów zapowiedziała powiększenie o spółki należące do Grupy Mięsnej Gzella, producenta wędlin z Borów Tucholskich – na swoich stronach informuje PORTLASPOŻYWCZY.PL.

Zakłady mięsne „Gzella” z pobliskiego Osia są znane ze swoich wzlotów i spektakularnych upadków, ale jak feniks z popiołów zawsze się podnoszą i każdego miesiąca przerabiają około 6ooo ton mięsa, które podobno są z… Borów.

Teraz zapewne wiele się zmieni, być może na jeszcze lepsze, ponieważ dojdzie do konsolidacji Sokołowa z Grupą Mięsną Gzella.

Mówi Bogusław Miszczuk, prezes Sokołów S.A.

Naszą misją jest bycie partnerem dla klientów i konsumentów poprzez zapewnienie wyrobów najwyższej jakości, zgodnych z ich oczekiwaniami i potrzebami oraz zmieniającymi się trendami żywieniowymi. Powiększenie potencjału Sokołowa o Grupę Gzella to kolejny krok w realizacji tych celów. Nasze produkty wzbogacą ofertę dostępną w kanałach dystrybucji Grupy Mięsnej Gzella, a produkty Gzella trafią do szerokiej sieci dystrybucji Sokołów S.A., na którą składa się 39 centrów dystrybucji i 51 sklepów własnych – mówi Bogusław Miszczuk, prezes Sokołów S.A.

– Podejmując decyzję o zmianie kierunku rozwoju Grupy Kapitałowej Gzella, poszukiwaliśmy dla naszej Grupy Mięsnej inwestora o ugruntowanej pozycji i opinii, dającego najlepszą rękojmię utrzymania i rozwoju dotychczasowej działalności, utrzymania miejsc pracy, zagwarantowania zbudowanemu przez nas przedsiębiorstwu najlepszych warunków umacniania pozycji rynkowej, doskonalenia profilu i jakości produkcji, budzącego zaufanie siłą marki oraz dotychczasowymi dokonaniami. Sokołów spełnia wszystkie te oczekiwania.

– powiedział Mirosław Gzella, założyciel i główny udziałowiec Grupy Mięsnej Gzella. 

– Sokołów to inwestor branżowy dysponujący ogromnym doświadczeniem i najbardziej zaawansowanym know-how w branży. Dzięki pozyskaniu tak solidnego partnera jestem spokojny o to, że pracownicy będą mieli stabilne i atrakcyjne warunki pracy, a Gmina Osie, która rozwijała się z nami przez 33 lata, dalej będzie wspierana w działaniach na rzecz poprawy standardów życia naszych mieszkańców. Jestem przekonany, że stworzona przeze mnie firma pozostanie na ścieżce dalszego podnoszenia konkurencyjności i efektywności oraz zyska dodatkowy impuls do innowacyjnego rozwoju i ekspansji na rynki międzynarodowe

– podsumowuje Mirosław Gzella.

Ostatnim etapem fuzji będzie akceptacja Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Co to oznacza dla nas, konsumentów? Zaiste, trudno powiedzieć, ale nie bądźmy pesymistami, zapewne zawartość mięsa w mięsie pozostanie niezmieniona, zgodnie z wymaganiami unijnymi. My jak zawsze propagujemy domowe wyroby, zwłaszcza wędzone w przydomowych wędzarniach, zdrowiej, smaczniej, bezpieczniej.


(red.)

Źródło: m.portalspozywczy.pl

Fot. przeglad-ogrodniczy.pl