Czy w Łyskowie pojawiły się czarne pszczoły?

Informacja, którą nadesłano do nas wczoraj jest elektryzującą. Jeden z czytelników tokis.pl jest przekonany o tym, że w Łyskowie widział czarne pszczoły! Jeżeli tak rzeczywiście jest, to mamy do czynienia z prawdziwym wydarzeniem!

Czarna pszczoła nie ma prawa istnieć, bo… wymarła! Tak przynajmniej twierdzi świat nauki, ale jak się okazuje, przyroda radzi sobie ze słabościami znacznie lepiej, niż uczeni.

Zadrzechnia fioletowa (Xylocopa violacea) inaczej czarna pszczoła, oficjalnie ostatecznie wyginęła w 2002 roku, ale jakimś dziwnym trafem ponownie pojawiła się w Polsce w 2014 roku i objęta została częściową ochroną gatunkową. To przepiękny owad o wyjątkowo łagodnej naturze. Nie wolno go zabijać, nie atakuje człowieka, uwielbia tereny stepowe ( tego u nas jak na lekarstwo) oraz spróchniałe pnie drzew.

Dotychczas spotykano je w:

  • Poleskim Parku Narodowym,
  • Bieszczadach Zachodnich,
  • Miechowie,
  • Wrocławiu.

A teraz niespodzianka, jeżeli rzeczywiście pojawiły się w Borach Tucholskich, to mamy do czynienia z prawdziwą osobliwością.

Jak wygląda ten owad? Jest przepiękny, mierzy od 21 do 24 milimetrów, mimo potocznej nazwy,  posiada połyskujące, fioletowe skrzydła. Zadrzechnia bywa wykorzystywana jako lek na różne choroby w medycynie ludowej na terenie Chin i Japonii, przy czym do tego drugiego kraju jest importowana.


(red.)

Na pdst. wikipedia.pl

RSS
Follow by Email
Facebook