„Dobra zmiana” w oświacie? Właśnie „wychodzi bokiem” gminie Cekcyn, czyli… kto, kogo wkręca w iwiecką awanturę?

„Dobra zmiana” w oświacie według minister Zalewskiej jest podobno oczywistością. Środowisko pedagogów ma odmienne zdanie.

Nauczyciele uważają, że wszystko postępuje zbyt szybko, co w efekcie powoduje wiele sprzecznych sygnałów i

wstępnych decyzji. W trudnej sytuacji są organy prowadzące – gminy, które nie do końca wiedzą, jak sobie poradzić z kosztami pomysłu nowej pani minister. Jednak nie pozostają bierni, analizują liczą i doskonale wiedzą na co mogą sobie pozwolić, a na co nie. Nowa reforma postępuje pod dyktando ministerstwa, ale za wszystko płacą lokalne samorządy, de facto – MY!  One też próbują uratować budżet, nawet kosztem wcześniej zaplanowanych zadań, jednak miejmy świadomość tego, że oświata na poziomie gminnym jest ważna, nie ma wyjścia, kompromis pomiędzy zainteresowanymi: nauczycielami, rodzicami dzieci i samorządowcami jest konieczny, bez niego będzie szach, mat lub co najbardziej prawdopodobne… pat.

Nikt nie chce oszczędzać na oświacie, ale pewne niepopularne pociągnięcia są konieczne, władze samorządowe  stanęły przed trudnym wyborem, ale ciągle chcą rozmawiać! Nic na siłę, potrzeba wzajemnego zrozumienia i co najważniejsze konstruktywnego dialogu jest jedyną drogą aby wyjść z impasu.

Maleńka wieś Iwiec ( gm, Cekcyn) posiada wyremontowaną  stuletnią  szkołę. Trwa tam nauczanie w klasach 1-6. Mieszkańcy boją się rzekomej likwidacji placówki i wysuwają żądanie o utrzymania szkoły a, nawet postulują przywrócenie jej dawnego statusu szkoły ośmioletniej. Wysuwają oskarżenia pod adresem gminy,  personalnie wójta, którego posądzają o chęć likwidacji placówki lub ograniczenie jej znaczenia. Grożą, że wójt zapisze się w historii regionu, jako „ten, który, zniszczył szkołę w Iwcu”. Czy rzeczywiście tak jest? Na to pytanie każdy odpowie sobie sam, ale umówmy się… po obejrzeniu tego materiału, który od tej chwili staje się nie relacją pisaną przez osoby trzecie, a zapisem dokumentującym to, co rzeczywiście  wydarzyło się w gminie Cekcyn.

Wysłuchaliśmy obu stron rodzącego się konfliktu oraz oświadczenia pana Wójta Gminy Cekcyn. Dzisiaj publikujemy całość.

 

Do tematu powrócimy w specjalnym felietonie.

______________________________________________

W tę sprawę zaangażowane były pełne siły naszej redakcji.

Dziękuję wszystkim za pomoc i wykonaną pracę.

Mariusz R.Fryckowski

RSS
Follow by Email
Facebook