Fojutowo – tego nigdy mieć nie będziemy?

Jest bez wątpienia tym, czego brakuje Tucholi – miejscem, a właściwie kompleksem wypoczynkowym, który przyciągnie turystów i zapewni im relaks. Czyli… można! Oczywiście, wielkim nakładem sił i środków, mając w pobliżu atrakcję w postaci unikalnej konstrukcji – skrzyżowania wodnego. Mamy takich uroczysk zdecydowanie więcej, ale brakuje nam przedsiębiorcy, który nie boi się ryzyka. Skoro wybraliśmy stagnację i przetrwanie, popatrzmy jak się to robi za miedzą…

***

Mariusz R.Fryckowski

_____________________

Uzupełnienie

 

Do naszej redakcji zadzwonił Pan Burmistrz Tucholi i bardzo słusznie zwrócił naszą uwagę na rzecz niezwykle istotną. Bijemy się w piersi, nasza wina. O co chodzi? Pomimo tego, że piękne Fojutowo leży znacznie bliżej Czerska, niż Tucholi, znajduje się jednak nie w czerskiej, a w tucholskiej strefie wpływów, granicą jest Czerska Struga. Oznacza to, że, no tak, podatki wpływają do naszej kasy! Panie, Panowie, pomimo tego, że piękny kompleks jest własnością prywatnego przedsiębiorcy (Panie Mirku, pozdrawiamy!), możemy powiedzieć krótko – JESTEŚMY U SIEBIE.

 

Panie Burmistrzu…. Dziękujemy! Nam pozostaje już tylko jedno… kupno nart.

mf