Gumowy majonez na ekologicznej półce?

Poszedł TOKiS do tucholskiej „Biedronki” majonez kupować, co z tego wyszło? Nauka dla wszystkich, którzy nie chcą przedwcześnie umrzeć lub wbrew swojej woli zostać konsumenckim mikrocefalem.

Jaki jest ten ekologiczny majonez? Warto zapytać o to mamę lub babcię. Idziemy o zakład, że odpowiedź będzie zawsze taka sama? W przypadku tego wynalazku ma on tyle wspólnego z ekologią i zdrowiem, co TOKiS z eskadrą myśliwców F-35.

Jaki jest majonez Kętrzyński? Po otwarciu słoika pięknie pachnie, ma doskonały smak i… konsystencję, nic tylko zajadać. Nie tak szybko…, przeczytajmy skład:

 


Do tej chwili wszystko jest w porządku, nie mamy do czynienia z żadnym syropem, słodzikiem, jest cukier, sól tłuszcz (jaki?) i jaja. Oglądamy kolejną etykietę.


Przeczytajmy wspólnie: BEZ KONSERWANTÓW I SZTUCZNYCH BARWNIKÓW.

I niespodzianka od producenta. Prócz oleju rzepakowego (brawo), wody, musztardy i innych zwyczajowych składników pojawia nam się niezaplanowana wkładka: GUMA GUAR I GUMA KSANTANOWA.

Identyfikacja: GUMA GUAR.

Guma guar to substancja pozyskiwana z nasion rośliny o nazwie Cyamopsis Tetragonoloba. Występuje ona głównie w Indiach i Pakistanie. – z Indii pochodzi 85 procent zbiorów, ale spotykana jest również w Ameryce i Australii. Guma guar występuje pod symbolem E412, a głównym jej składnikiem jest galaktomannan, który nie jest trawiony w organizmie, nie zostawia więc w nim kalorii, a wydalany jest razem z kałem. Ten brak kalorii sprawia, że guma guar jest wykorzystywana w różnych dietach, jako środek wspomagający odchudzanie. Substancja ma szerokie zastosowanie w przemyśle spożywczym, gdzie występuje jako emulgator, zagęszczacz i substancja stabilizująca. Używana jest również w przemyśle kosmetycznym.

Guma guar uznawana jest za substancję bezpieczną dla zdrowia, chociaż normy spożywania jej w pokarmach nie zostały ściśle określone. Rozsądne ilości i zbilansowana dieta z pewnością nie przyczynią się do przykrych dolegliwości. W nadmiarze guma guar może powodować dyskomfort w obrębie jamy brzusznej, a tym samym nudności, biegunkę i wzdęcia. Jest substancją wzbudzającą pewne kontrowersje i choć oficjalnie uznano ją za bezpieczną, najlepiej zachować umiar w jej spożyciu.

Identyfikacja: GUMA KSANTANOWA.

Guma ksantanowa to nic innego, jak sfermentowany cukier ze zmutowanej kukurydzy.

Gumę tę wynaleziono w 1960 r., a w 1968 r. zatwierdzono ją w USA i Europie jako dodatek do pożywienia. Służy głównie jako emulgator. Wytwarzana jest przy udziale tych samych bakterii, które powodują powstawanie ciemnych plam na brokułach i kalafiorze. Wykorzystywany przy tym cukier kukurydziany jest jednak przeważnie genetycznie zmodyfikowany. Guma ksantanowa może tez być pozyskiwana z nabiału, pszenicy i soi, które praktycznie zawsze są GMO. W efekcie, mamy w niej podwójną dawkę substancji, których chcemy unikać, szczególnie ze względu na uczulenia. Zawiera też dużo błonnika, wywołującego podrażnienia układu trawiennego, wzdęcia itp. Gumy ksantanowej używa się też w zastępstwie glutenu, ze względu na „lepką” konsystencję.

Jej obecność w składzie produktu przeważnie oznacza również inne niepożądane składniki. Zazwyczaj towarzyszą jej „naturalne aromaty”, wytwarzane, niezgodnie ze standardami wegetariańskimi i wegańskimi, z glutaminianów, produktów zwierzęcych, a nawet alergenów. Należy też wspomnieć o karagenie (używanym jako zagęstnik i substancja stabilizująca) czy lecytynie sojowej, które u wielu ludzi powodują reakcję alergiczną. Winą za to należy prawdopodobnie obarczyć olej z orzechów arachidowych i glutaminian sodu, odkładające się w organizmie latami, razem z glutenem. Alergolodzy zdają się jednak nie zwracać uwagi na ten fakt i jedynie podają pacjentom środki zawierające aspartam bądź leki przeciwhistaminowe. Te ostatnie są w tej sytuacji szczególnie szkodliwe, ponieważ blokują wydzielanie substancji potrzebnych do usuwania syntetyków z organizmu.

Proces fabrycznego przetwarzania żywności prowadzi do zaniku jej smaku, dlatego powszechnie dodaje się do tego rodzaju wyrobów substancje smakowe i stabilizujące. Znajdują się przede wszystkim w dressingach, sosach, lodach i pokarmach bezglutenowych. Gumę ksantanową dodaje się często do mąki bezglutenowej, aby upodobnić ją do mąki pszennej. Osoby świadome szkodliwości pszenicy i glutenu, i szukające pokarmów, które by ich nie zawierały, łatwo mogą się na nią „napatoczyć”.

Guma ksantanowa nie posiada żadnych wartości odżywczych. Używa się jej do produkcji kosmetyków, środków do higieny jamy ustnej, farmaceutyków oraz przemysłowych i domowych środków czystości. Choć pozyskuje się ją z produktów genetycznie zmodyfikowanych, jej stosowanie w pokarmach organicznych nadal jest dozwolone, czasem z zastrzeżeniem, że może stanowić najwyżej 5% składu. Jednak, jak już wspomniano, rzadko kiedy występuje ona sama, bez innych sztucznych dodatków. Guma ksantanowa ma, poza tym, działanie przeczyszczające, więc w połączeniu z mąką bogatą w błonnik może pogarszać takie schorzenia, jak zespół jelita drażliwego czy zapalenie okrężnicy. Dlatego, u źródła problemów z układem pokarmowym mogą tkwić różne przepisy na bezglutenowe potrawy czy też produkty z półek sklepowych, które są „w 100% naturalne”.

Guma ksantanowa sprowadza konsumentów na manowce, razem z 70 tys. innych dodatków, konserwantów i chemikaliów, dopuszczonych przez FDA do użytku w produktach spożywczych w USA. Należy zatem zachować czujność i edukować się w kwestiach żywieniowych. To proste i nic nie kosztuje. Można choćby zajrzeć tu: http://fooducate.com. Organizm mamy tylko jeden, dlatego chrońmy go, odżywiając się w 100% organicznie.

Morał: zanim coś kupisz, przeczytaj etykietę, to dokładnie tak, jak z warunkami kredytu z tą różnicą, że tutaj ryzykujesz swoim zdrowiem, a być może życiem!

Smacznego?


(mrf.)

Źródła:

http://zdrowiepowraca.pl

Xanthan gum is mutated corn sugar fermented with bacteria, S. D. Wells, Natural News.

medonet.pl

 

RSS
Follow by Email
Facebook