HEIDEKRAUT / WRZOS. Zamiast historycznego obiektu mamy… śmietnik

Tajny poligon, a właściwie poligony Heidekraut / Wrzos, to wyjątkowe obiekty na skalę światową. Ich wagę podkreśla fakt, że zostały one ukryte w lasach obecnych Borów Tucholskich, a nawet dalej. Gigantyczny teren zasługuje na wyjątkową opiekę archeologów, niestety, staje się wysypiskiem śmieci dla okolicznych mieszkańców i przyjezdnych.

Po poligonach praktycznie nie ma śladu z wyjątkiem ruin i tych głęboko krytych, zatopionych oraz widocznych w postaci zmiennego ukształtowania terenu w tym głębokich dziur, będących miejscami impaktu „cudownej broni” Hitlera z ziemią. Część słynnych lejów została odnaleziona i oznakowana specjalnymi tabliczkami. Słusznie, powinny w przyszłości stanowić atrakcję ścieżek dydaktycznych, może skansenu.

Zanim to jednak nastąpi minie jeszcze wiele lat. Niestety, czas oczekiwania na zainteresowanie specjalistów pogarsza sytuację, ponieważ pozostałości są sukcesywnie „przykrywane” odpadami, które wysypują okoliczni mieszkańcy. Śmieci i złodzieje, to największy problem wspaniałego obiektu. Na szczęście poligon szczęśliwie ukrywa skrzętnie miejsca najważniejsze.

Uratowanie obiektu, to wielkie dzieło do wykonania dla pasjonatów, stowarzyszeń, strażników leśnych władz gminnych i służb, które powinny uzmysłowić sobie, że obiekty historyczne to nie tylko dotacje na imprezy plenerowe, a próba odzyskania czegoś, co w przyszłości może dać turystom i miejscowym wiele satysfakcji, również tych wymiernych, liczonych w pieniądzach. Blizna dała radę, to i nam może się to udać!

Myśleć, znaczy mieć!

_______________

(mrf.)

Fot. www.wykop.pl