Jak jedna wielka rodzina, stworzyli ALEJĘ DĘBÓW w Rudzkim Moście, na 100-lecie NIEPODLEGŁOŚCI

Panowie garnitury zawiesili na wieszakach i wstawili do szaf, panie zamieniły służbowe sukienki na dresy. Eleganckie obuwie ustąpiło miejsca  kaloszom i tuż po pracy, wspólnie i tłumnie, pojechali do Rudzkiego Mostu po to, aby posadzić nie jeden, nie dwa, a pół tysiąca dębów bezszypułkowych, pod czujnym okiem przesympatycznych leśników.

Nie było oficjeli, nie było wstęg, ani przemówień, każdy wiedział po co tam jest, co ma zrobić i dlaczego, minęło 100 lat odkąd odzyskaliśmy to, co najcenniejsze, tucholscy urzędnicy z magistratu, godnie uczcili ten ważny czas.  Piękny, słoneczny i ciepły piątek, na długo pozostanie w pamięci, a to, co urośnie, miejmy nadzieję, że pozostanie tam na zawsze. Urzędnicy tucholskiego magistratu, po pracy, jak jedna rodzina, ruszyli z łopatami do miejsc przygotowanych pod sadzonki. Robota dosłownie paliła im się w rękach, po trzech godzinach, spory kawał terenu tuż przy pomniku – symbolu w Rudzkim Moście, został zalesiony. To był radosny dzień, budujący i integrujący pracowników naszego Urzędu Miasta i Gminy. Zamiast odpoczywać po trudach tygodnia w domu, postanowili, że wspólnie dokonają czegoś trwałego i zrobili to. Na tym nie koniec, tak im się spodobało, że już umawiają się, aby powtórzyć tę akcję w przyszłym tygodniu. Ta część miasta bardzo ucierpiała po sierpniowej, ubiegłorocznej nawałnicy. Część lasów zniknęła, ale na ich miejscu, już wkrótce pojawi się łącznie aż 7 000 sadzonek dębu i buka.

Bo tak to się robi w Naszym Mieście!


Mariusz R.Fryckowski