Jak PiS-owiec z PiS-owcem… podczas święta innych

Jeżeli samorządowcy mają w swoim składzie przedstawiciela obecnej, rządzącej partii, mogą liczyć na ochronę jej lokalnych działaczy, łaskę władz, a nawet względy prezydenckiej kancelarii. Czy lokalna społeczność coś na tym zyska? Tak! Zgagę…, kiedy eksploduje kolejna afera. [Przyp. red.]

Na zaproszenie Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej członek Zarządu Powiatu Tucholskiego Jerzy Kowalik w dniu 29 maja uczestniczył w spotkaniu Pana Prezydenta RP Andrzeja Dudy z samorządowcami. Okazją był Dzień Samorządu Terytorialnego ustanowiony przez Sejm RP dla upamiętnienia pierwszych wyborów samorządowych w 1990 roku.

W spotkaniu wzięli udział: Marszałek Sejmu Marek Kuchciński, Szefowa Kancelarii Prezydenta Małgorzata Sadurska, Szef Gabinetu Prezydenta Krzysztof Szczerski, ministrowie z Kancelarii Prezydenta, jego doradcy, a także liczna grupa przedstawicieli rządu i posłów. Spotkanie było także  okazją do rozmów i wymiany doświadczeń między samorządowcami.

Podczas spotkania Prezydent wręczył odznaczenia państwowe zasłużonym samorządowcom za zasługi w działalności społecznej, samorządowej oraz na rzecz społeczności lokalnej. Prezydent podziękował  za  służbę dla swoich, dla tych najbliższych, dla sąsiadów, współmieszkańców, dla swojej gminy, powiatu, województwa, regionu, a także, za czynne uczestnictwo w budowaniu potencjału dowodzenia Rzeczypospolitej, czyli nas wszystkich.

Prezydent Andrzej Duda zwracając się do samorządowców podkreślił, że to oni widzą Polskę najbliżej, jej niedostatki, problemy, także te, które wynikają z braku dostatecznego rozumienia Polski lokalnej „często przez władze na poziomie centralnym”. Tak było na przestrzeni tych ostatnich 27 lat. Pewnie, gdyby nie były popełniane też i błędy w relacjach pomiędzy władzą centralną, rządową czy ustawodawczą a samorządem, to być może Polska lokalna byłaby dziś lepiej, równiej rozwinięta niż to ma miejsce.


(red.)

tucholski.pl