Jesteś nauczycielem? Dzięki resortowi zdrowia, masz szansę nigdy nie wyjść z… więzienia!

Aby rozwiązać problemy kadrowe, PiS-owski resort zdrowia wpadł na nieprawdopodobny pomysł, chce zmusić nauczycieli do wykonywania czynności, które należą do wykwalifikowanych medyków!

Tucholski szpital, podobnie jak inne w Polsce, boryka się z problemami kadrowymi. Brakuje lekarzy, personelu średniego – pielęgniarek, bez których służba zdrowia nie ma racji bytu. Właśnie wychodzi nam bokiem „dobra zmiana”, która już wkrótce będzie „jeszcze lepsza”. Obsadzanie kluczowych stanowisk ludźmi niekompetentnymi w tak ważnym resorcie,  musiało doprowadzić system do katastrofy. Nikt nie wie, ile osób zmarło w wyniku tych niekompetencji. Statystyk nie ma i  nie będzie, są tylko domysły.

Pojawiło się wiele zarzutów kierowanych do prezesów spółek, wiele pretensji w stronę lekarzy, praktycznie do całej  służbę zdrowia („szpitalnych rzemieślników”), których wrzucono do jednego worka i opatrzono napisem – postępują wbrew przysiędze Hipokratesa.

Raczej „hipokrytów”, bo takich umiłowanych przywódców sami sobie zafundowaliśmy wrzucając do urny błędny głos, będąc przekonanymi, że czynimy słusznie. Prawie każdy polityk to szubrawiec, który prędzej, czy później jeszcze bardziej się zbiesi.

Teraz ponownie nadszedł czas na „dobijanie” nauczycieli, bo oto najcięższe umysły PiS-u wydumały sobie, że rolę pomocy doraźnej i pielęgniarek w szkołach, przejmą pedagodzy, którzy prócz edukacji  i wychowania, mają dzieciom podawać leki i wykonywać niektóre zabiegi medyczne!

Złowroga „ministra” MEN Anna Zalewska  zarzeka się, że sprzeciwi się temu projektowi. Z doświadczenia wiemy, że nawet palcem w bucie nie ruszy, kiedy ofuknie ją premier lub sam Pan Prezes i nie wykręci się od odpowiedzialności „zębiczym” uśmiechem.

Oznacza to, że jeżeli nauczyciel podda się takiej presji i pomyli się w czynnościach medycznych, wyląduje w więzieniu i to na wiele lat. Cóż, 500+ zaczyna być coraz droższe, a wycofać się z tego projektu już nie można, to prawa nabyte, czyli święte, które realizować będzie musiał kolejny, nawet nie PiSowski rząd.

Miejmy nadzieję, że cała ta historia jest balonem próbnym, wypuszczonym na okoliczność sprawdzenia nastrojów wśród pedagogów pt. ugną się pod jarzmem utraty prawa wykonywania zawodu, czy postawią się władzy i zaprotestują?


(mrf.)

Na pdst. tekstu: Nauczyciel zrobi zastrzyk i poda leki? Resort zdrowia ma nowy pomysł / http://forsal.pl

Fot. Jan Bielecki /East News / pomponik