Kiszenie kapusty w… muzeum

Kiszona kapusta to obowiązkowy produkt w zdrowym, ekologicznym jadłospisie. Warto ją jeść szczególnie w okresie jesienno-zimowym, kiedy jest mniej świeżych owoców i warzyw. Zawiera sporo błonnika, korzystne dla organizmu probiotyki (m.in. pałeczki kwasu mlekowego), witaminę C oraz kwas mlekowy – nie tylko więc wspomaga trawienie, pobudzając ruch robaczkowy jelit, lecz także podtrzymuje odporność na infekcje, przyczyniając się do zachowania dobroczynnej flory bakteryjnej w układzie trawiennym.

Od zawsze wiedziały o tym nasze babcie i prababcie, które wraz z mężami solidnie przygotowywali się do zimy. Namiastkę obyczaju kiszenia kapusty można było prześledzić w tucholskim muzeum.

Jak co roku o tej porze w tym właśnie miejscu odbyły się zajęcia pn. „Kiszenie kapusty”. W zajęciach uczestniczyli: uczniowie Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego w Tucholi, Szkoły Podstawowej nr 1, nr 2, nr 3 w Tucholi.

Tradycją już się stało, iż warsztaty wzbogacone śpiewem przeprowadzili członkinie Koła Gospodyń Wiejskich w Bysławiu Jadwiga Pik i Irena Kreft, a grą na harmonii Marian Pik. z zespołu „Frantówki Bysławskie”. Warsztaty przybliżyły dawne zwyczaje i codzienność, które powoli stają się zapomniane.Uczestnicy zajęć mieli okazję nie tylko zobaczyć sprzęty służące do kiszenia kapusty, ale również nauczyć się posługiwania tymi sprzętami. Uczniowie szatkowali kapustę heblem i  maszyną na korbę.

Doprawiali ją solą, marchewką, ugniatali ubijakiem, a na koniec zamykali garnki z kapustą. Dowiedzieli się również jak przez najbliższy miesiąc bo tyle potrzeba do ukiszenia kapusty), należy postępować i jak o nią dbać aby się nie zepsuła. Po ukiszeniu kapusta trafi do uczestników warsztatów, którzy sami ocenią efekty swojej pracy.


(red.)

tucholski.pl