Koniec z handlem w niedzielę

Sejm większością głosów (254) opowiedział się za uchwaleniem ustawy ograniczającej handel w niedziele. Przeciw było 156 posłów, a dwudziestu trzech wstrzymało się od głosu.

Nowa ustawa budzi uzasadnione kontrowersje. Zwolennicy cieszą się, że handlowcy będą mieli czas dla siebie i rodzin (w/g założeń rządu będą się mnożyć jak…”króliki”).

Według przeciwników, to jawne ograniczenie swobód obywatelskich. Prawda zapewne leży gdzie pośrodku, choć złośliwcy twierdzą, że jeżeli handel w niedzielę, to problem dotyczy wyłącznie kupna butelki „gorzały”, jakby 100% populacji nie robiła nic innego, z wyjątkiem popadania w alkoholizm. Nowemu prawu przyklaskuje Kościół, ale już przyzwyczailiśmy się do tego, że ten jest frakcją polityczną i bardzo oddalił się od Boga. Skoro jest, jak jest, należy sobie wpiąć do swoich notatek kalendarz, aby niepotrzebnie nie stać pod drzwiami marketu, w oczekiwaniu na świeże pieczywo z dodatkiem włosów Azjatów.


(red.)

fot. wiadomoscihandlowe.pl