Korwin na paździerzu, a Duda na płocie

Na szczęście (anty)kampania wyborcza kandydatów do godności prezydenta RP wreszcie się kończy, w przeciwnym razie stopień ogłupienia społeczeństwa sięgnąłby zenitu.

Główna ulica naszego zakonserwowanego w lenistwie intelektualnym miasteczka  – Świecka, przypomina aleję gwiazd polskiej niby – polityki. Wyborcze koszmarki przykleja się do odrażających płyt paździerzowych, a te przybija do prymitywnych i obrzydliwych stojaków, które szpecą Tucholę. Jest tego trochę. Cóż, jaki kandydat, takie szyldy reklamowe. Inny pretendujący, jak skazaniec, przywiązany jest do płotu sznurówkami i… wisi, podrywany podmuchami wiatru. Jakoś musimy to przeżyć, został już zaledwie tydzień, albo aż tydzień  do poznania odpowiedzi, komu uda się zostać głową państwa. Przepraszam, czy w tym miasteczku jest zatrudniony ktoś, kto odpowiada za jego wystrój?

Jeżeli taki ktoś jest, to nie zasłużył na wynagrodzenie.

______________________

(red.)