„Kosmetyczna” zmiana w Radzie Powiatu, „czyli nie chcem, ale muszem”?

Kluczową jest informacja, że jednego radnego zmieni inny, a wkrótce odbędzie się uroczyste zaprzysiężenie nowicjusza.

Pan radny, może bardziej trafnie, były radny Damian Kożuch jeszcze przed wakacjami podziękował za miejsce w Radzie Powiatu. To zrozumiały krok wobec nowotworu, który trawi to „ciało” od lat. Teraz zastapi go pan Jerzy Piechowiak – mieszkaniec Gostycyna i przedstawiciel Porozumienia Samorządowego dla Powiatu – najdziwniejszego tworu politycznego w dziejach powiatu. Obaj panowie mają ten sam rodowód, inaczej, pochodzą ze wspomnianego ugrupowania, a że nowicjusz był kolejnym na liście wyborczej, niejako z automatu, niczym skoczek spadochronowy, ląduje w miejscu poprzednika. Przed nami zasadnicze pytanie, które póki, co pozostanie bez odpowiedzi, czy nowy pan radny będzie niczym uczeń, zdobywał konieczną wiedzę wzorem innych zawartą w słowotoku, czy też rzeczywiście weźmie się do pracy i z niczego stworzy „coś”?

Mamy nadzieję, choć zapewne złudną, że nowa osoba w radzie, nie zniknie w tłumie sprzeczek i przepychanek słownych, które jak doskonale wiemy, są w tej kadencji rady oczywistością, a nawet standardem.

To już kolejna zmiana w składzie Rady Powiatu Tucholskiego, niedawno jej szeregi opuścił pan Jan Przybysz, który był członkiem zarządu bez mandatu radnego, a przedtem panowie radni: Jerzy Adamczak i Janusz Kiedrowski.

 

Kto będzie następnym?

 

(red.)