Kosmita na drodze może być „sobotnim zabójcą” – UWAŻAJCIE!

Kosmita z zamiłowania jest chyba traktorzystą i rozwozi drewno opałowe, to jeszcze cud, że ta pozornie niewinna profesja nikogo do tej pory nie zabiła.

O stanie ciągników rolniczych w niektórych przypadkach nawet nie warto pisać, a tym bardziej mówić, za to stan tego, co ciągną, daleki jest od filozofii przyczepy. Właśnie coś takiego skutecznie zablokowało dzisiaj częściowo unieruchomione rondo w Tucholi. Cóż, zdarza się, każdy ma prawo korzystać z dróg publicznych, jednak to, co „przywiązane” było do „dyszla” ciągnika, budziło już wyłącznie grozę.

Ile mógł ważyć ładunek? Trudno

powiedzieć, skrajnia w tym przypadku jest stanem umownym, ale przyczepa prócz tego, że zdewastowana, mocno „spuchła”. Właściciel doskonale zdawał sobie z tego sprawę i postanowił ją wzmocnić. Pomysł warty Nobla, ale wykonanie niestety polsko / dziadowskie: sznurki, druty i łaska boska, bo właśnie ta najbardziej chroniła tych jadących za kosmitą.

Gdyby któreś z tych oryginalnych „zabezpieczeń puściło” z auta jadącego za nim, ku uciesze youtuberów, zostałaby mokra , czerwona plama.


(red.)