Krajobraz po pożarze fragmentu tucholskiego składowiska, czyli… burza w szklance wody (aktualizacja)

O sytuacji informowaliśmy ostatniej nocy i nasze spostrzeżenia w większości były słuszne i sprawdziły się. Dementujemy wszelkie plotki, które opanowały miasto.

 

Dzisiaj rano nasz dron sfilmował cały teren pożaru. Szkód nie ma, właściwie żywioł niczego nie uszkodził nie zniszczył, nikt nie był zagrożony. Obecnie na terenie składowiska działa ekspert, który ustala szczegóły zdarzenia. Są już pierwsze wnioski, ale do zakończenia postępowania, niczego się nie dowiemy. Na terenie  ciągle obecna jest nasza dzielna szefowa tucholskiego PK, jest też pan Burmistrz, pan Piotr Grzmiel – spec od środowiska oraz inni. Właśnie swój oblot zakończył dron policyjny ( pozdrawiamy pilota), a tuż po jego lądowaniu wzbił się nasz redakcyjny „.

Obecnie  zakończyło się dogaszanie ewentualnych miejsc potencjalnego zarzewia nowego pożaru i ostatnia jednostka naszych dzielnych strażaków (pozdrawiamy) wycofuje się z placu boju. Ciągle w akcji znajduje się sprzęt ciężki składowiska, ale jego działalność oznacza wyłącznie jedno, wszystko wróciło do normy. Część materiałów fotograficznych z naszej relacji, udostępniamy  PK Tuchola oraz naszemu  Ratuszowi.

Zarządzającemu składowiskiem oraz gospodarzowi terenu, dziękujemy za pomoc w trakcie tworzenia materiału.

I informacja oficjalna

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.


(mrf.)

RSS
Follow by Email
Facebook