"Kula – szpiegula" namierzyła jeden z naszych wozów reporterskich – TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA I SPOŁECZNA / TOKiS – PRESS

"Kula – szpiegula" namierzyła jeden z naszych wozów reporterskich

7433435516_87f21f1c59_zStreet View, to panoramiczne widoki z poziomu ulicy, pozwalają na wyświetlanie wybranych części miasta. Funkcja ta jest dostępna dla Polski od 2012 roku. Nie do końca jest to prawdą. Dla firmy równie ciekawe są i inne obiekty, czy poddani zostaliśmy inwigilacji ostatecznej? Fotografowane jest prawie wszystko, co tylko możliwe, wykorzystywany jest w tym celu wyjątkowo wyrafinowany sprzęt, właśnie on dostrzegł jeden z naszych pojazdów, który na co dzień stanowi ruchome studio TOKiS – u, z którego nadajemy do sieci materiały „na żywo”.

„Kula – szpiegula”

Pojazdy Google maps dotarły również do Tucholi. (fot. google.pl)

Google Street View jest dość kontrowersyjną usługą – w końcu samochody, które robią zdjęcia ulicom, fotografują także przechodniów, często w dość krępujących sytuacjach. W Wielkiej Brytanii, na przykład, mieszkańcy Broughtonnie nie pozwolili na przejazd samochodu wykonującego zdjęcia. Jak tłumaczyli, umieszczenie fotografii ich domów w Internecie naruszałoby ich prywatność i ułatwiłoby pracę przestępcom. Głośno było też o przypadkach, kiedy samochody zrobiły zdjęcia osobom wychodzącym z sex-shopów i agencji towarzyskich, wymiotującym przed pubem czy nagim dzieciom bawiącym się w parku.

Po szybkim sprawdzeniu dość nietypowych miejsc w Polsce okazuje się, że faktycznie ogromna część kraju została sfotografowana przez Google w ramach Street View.

Dostało się również i nam…

(red.)