Mamy zbyt mało ścieżek rowerowych, a jazda drogą lub ulicą jest sportem ekstremalnym. Nie pomogą żadne odblaskowe kamizelki, nawet elektryczna syrena, kierowcy samochodów lekceważą, czy wręcz nie dostrzegają najsłabszych użytkowników drogi. Jeszcze gorzej jest z relacją pieszy – rowerzysta.

Kodeks Drogowy, to spis przepisów,który wymaga natychmiastowej korekty, a w odniesieniu do Tucholi, nawet załącznika. Zdecydowanie najlepiej mają piesi, są niczym hinduskie święte krowy…

Jednak kiedy szaleństwo bierze górę nad zdrowym rozsądkiem i wybierasz rower, najlepiej z zamontowaną kamerą, nie przekraczaj prędkości 5 – 10 km/h i z daleka omijaj każdego, kto ma w dłoni telefon komórkowy, bo możesz mieć pewność, że w ostatniej chwili wykona manewr, wbrew zdrowemu rozsądkowi, a nawet immelmana i to z przytupem! Co najgorsze, w każdym przypadku, to Ty będziesz ponosił winę,chyba, że… zainwestujesz w porządne hamulce i… karabin maszynowy, ale to opcja wojenna, obecnie bez przyszłości ze względu na przerażony PiS i resztę.


(red.)

Fot. Odkrywca – fotografia przedstawia historyczny rower żołnierza z 1939 roku.