Listy od Czytelników. Rtęć w tucholskiej „Biedronce” i uzasadnione pretensje do tucholskiego „SANEPIDU”?

Nasz Czytelnik przysłał nam list, który jest wyrazem troski nie tylko o klienta znanej firmy, ale również pracującej tam załogi. Poznajmy szczegóły:

Chciałbym prosić o pomoc w uświadomieniu klientów sklepu „Biedronka” o czyhającym na nich niebezpieczeństwie.
Zaobserwowałem, że w sklepie „Biedronka” w Tucholi, blisko jednej z kas, znajduje się pojemnik na zużyte „żarówki energooszczędne”.
Z tego pojemnika „wystają” liniowe lampy fluorescencyjne zawierające rtęć.
Podczas wrzucania kolejnych odpadów istnieje ryzyko uszkodzenia lamp i przedostania się do  powietrza trujących oparów rtęci.
Dwu lub trzykrotnie poinformowałem panie kasjerki o tym problemie, ale prawdopodobnie mocno zajęte nie zwróciły uwagi na taki komunikat.
Czyżby nieświadomość większości ludzi przebywających w tym sklepie była tak porażająca? Każdy atom rtęci jest szkodliwy dla organizmu!

W Wikipedii można odczytać, że „Proces utylizacji świetlówek przeprowadzany jest przy podciśnieniu, aby opary  rtęci nie dostały się do atmosfery. Najpierw zużyte świetlówki wkłada się do podajnika, który jest szczelnie  zamykany, a następnie jego zawartość trafia do komory, w której następuje podgrzanie zawartości podajnika powyżej 200  °C. W wyniku podgrzania następuje parowanie rtęci, natomiast szkło i aluminiowe końcówki pozostają w komorze na dnie.  Po zapełnieniu komory szkłem oraz aluminium zostaje ona opróżniona a jej zawartość kierowana jest do odpowiednich  zakładów takich jak huty szkła i huty aluminium, gdzie zostaną ponownie przetworzone. Unoszące się opary rtęci  kierowane są do następnej komory, w której panuje temperatura -75 °C co powoduje przejście rtęci ze stanu gazowego w  ciekły. Oddzielenie rtęci powoduje, że można ją ponownie wykorzystać do produkcji świetlówek.”

Tucholski Sanepid chyba nie funkcjonuje prawidłowo, skoro od miesięcy nikt nie dostrzega zagrożenia, chociaż na stronie  internetowej Inspektora Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy jest informacja o rtęci pod  groźnie zatytułowanym banerkiem: ” NIEBEZPIECZNA RTĘĆ”.

W dniu dzisiejszym rozmawiałem z kierownikiem sklepu, który oznajmił mi, że „raczej z likwidacją tego będzie ciężko” co najwyżej pojemniki zostaną przemieszczone w inne miejsce.

Dziękujemy za ten sygnał i oczekujemy natychmiastowej reakcji kierownictwa firmy Geronimo Martins oraz tucholskiego „SANEPID-u”.


(RED.)

Imię i nazwisko Czytelnika do wiadomości redakcji.