Listy od Czytelników. Upiory opanowały tucholski GS? Nie! To zwykły bajzel!

Ulica Karasiewicza w Tucholi, jedna z wielu, już wkrótce przejdzie metamorfozę, zadba oto Pan Burmistrz i tucholskie PK. Jednak ulica to nie tylko infrastruktura, ale i nieruchomości, jedna z nich odbiega od wszelkich norm.

Czasami bywa tak, że widzimy gdzieś lub u kogoś drzazgę, a nie widzimy belki, zwłaszcza w oku. Wynika z tego, że pod latarnią bywa najciemniej. Przy Karasiewicza w Tucholi ciągle jeszcze istnieje firma,która pamięta zamierzchłe czasy. Nie jest zła i co najważniejsze…, jest nasza, polska. Skoro tak, to taki stan zobowiązuje, zwłaszcza, że to GS. Jak to jest, w swoim budynku i obejściu gościcie Państwo różnego rodzaju, zupełnie niezłe firmy, a nikomu nie przeszkadza coś takiego? Panie Burmistrzu, proponujemy wezwać na dywanik prezesa firmy i jako antidotum zastosować – porządny ochrzan.


(mrf.)