MEN wycofa się z regulaminu obejmującego ocenę pracy nauczycieli?

Dzieją się rzeczy wielkie i dla laików kompletnie niezrozumiałe ,jednak dla zainteresowanej grupy – nauczycieli i wykładowców bardzo ważne, a wszystko za sprawą pani minister o „zębiczym uśmiechu”, która (o ile w donosie nie ma kłamstwa) przychyli się do postulatu, który wystosował Związek Nauczycielstwa Polskiego. Dla zainteresowanych, związek ten ma swoje korzenie osadzone bardzo głęboko, w… poprzednim systemie.

Prawdopodobnie w tej sprawie, decyzje zapadną  podczas czwartkowego posiedzenia komisji senackiej, ściślej, Komisji Nauki, Edukacji i Sportu, która być może poprze zmiany przepychane przez ZNP, w sprawie usunięcia z Karty Nauczyciela zapisów dotyczących regulaminów, które uwzględniają ocenę pracy nauczycieli. Taki właśni zapis i to nie tak dawno, chciała przeforsować słynna „ministra” Zalewska – w naszej ocenie, najgorszy minister d/s oświaty, od czasów polskich zmian ustrojowych.

Jeżeli poprawki przyjmie Sejm, będzie to milowy krok w procedurze odizolowania biurokratów od prób oceny pracy nauczycieli. Pamiętamy z historii, że podobne zapędy miał Bismarck.

Jednak to nie koniec batalii związkowców z resortem, bo już w kolejce czekają kwestie awansu zawodowego nauczycieli, co oczywiście ma związek z podwyższaniem płac nauczycieli, a jak wiadomo, to nie leży w interesie obecnego rządu, ten ciągle realizuje politykę rozdawniczą, co już gospodarce przynosi tragiczne skutki, niestety, głęboko ukrywane, również przez media prywatne.


(mrf.)