„MILCZĄCE POKOLENIE” dzisiaj o 22:30 w TVP1!

Już dziś w TVP1 o godzinie 22.30 „Milczące Pokolenie”. Mamy nadzieję, że ta opowieść Was wzruszy, niektórym może da do myślenia, innych do czegoś zainspiruje. Liczymy, że film Wam się po prostu spodoba.

Nie da się ukryć, że dzisiejsza emisja jest mocno związana ze zbliżającym się Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Niezłomnych (celowo unikamy słowa „Wyklęci” – nawet Bohaterka naszego filmu go nie lubi). Chcemy Was z tej okazji do czegoś zachęcić – uczcijmy tę pamięć nie tylko uczestnictwem w biegu, lub marszu: pomóżmy zorganizować wspaniałe ferie dla Bohaterów, których pamięć celebrujemy. Zajrzyjcie na profil Paczka dla Bohatera – tam znajdziecie mnóstwo informacji jak pomóc. Część scen do „Milczącego Pokolenia” kręciliśmy w Międzyzdrojach, właśnie kiedy trwały tam Wakacje dla Bohatera – kilkudziesięciu wspaniałych kombatantów mogło nie tylko wypocząć, ale też zadbać o zdrowie. Naszym zdaniem warto pomóc, zwłaszcza w takie święto. Warto też dziś wieczorem włączyć telewizyjną jedynkę o 22.30. Pozdrawiamy!

„MILCZĄCE POKOLENIE” TO FILM Pawła Domańskiego i Marcina Majerskiego.

Każdy głośny okrzyk „cześć i chwała bohaterom” jest okupiony wielkim cierpieniem i przelaną krwią żołnierzy i cywilów, na których w 1939 roku spadł potężny wojenny młot. Cios zadany przez nazistów poprawili czerwonoarmiści. Właśnie przez tych drugich część kombatantów mówi, że wojna skończyła się dla nich dopiero po upadku komuny.

Film opowiada o „braterskim uścisku” sowieckiej Rosji. „Tam nie było obozów, tam były sanatoria” – usłyszała po wojnie na komisji zdrowia Danuta Szyksznian – Ossowska „Sarenka”, łączniczka AK Okręgu Wileńskiego, złapana przez sowietów w Wilnie i przetrzymywana najpierw w więzieniu na Łukiszkach, a potem w gułagu pod Saratowem. Wielokrotnie bita do nieprzytomności, z uszkodzonym kręgosłupem trafiła na wolność w 1945 roku, ale nie mogła z nikim podzielić się swoją historią, bo jak zastrzegła jej bezpieka – „powiedz chociaż słowo, a
porozmawiamy inaczej”. Ta historia to wspólny mianownik dla wielu żołnierzy Armii Krajowej, którzy po wojnie byli zmuszani do milczenia. Ci jeszcze bardziej niepokorni kończyli żywot w podziemiach więzień, albo celach śmierci aresztów śledczych. Mieli nie tylko zginąć – zostali skazani na zapomnienie i pochowani w zbiorowych mogiłach – najczęściej dołach, które zasypane po wielu latach stały się zwykłymi trawnikami.


To wymordowane pokolenie dziś dochodzi do głosu. Po 70 latach odnalezieni przez archeologów i prokuraturę żołnierze i żołnierki trafili do Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów. Tam doktor Andrzej Ossowski (zbieżność nazwisk z Danutą Szyksznian-Ossowską nie jest przypadkowa) oraz jego zespół przywraca im tożsamość, a szkielety opowiadają tragiczną historię odwagi okupionej ołowiem. Po ponad 70 latach milczenia – żołnierze znów przemówili.
Pokolenie urodzonych i wychowanych w PRL nie mogło mieć pełnej wiedzy ani o Katyniu, ani gułagach, ani żołnierzach, którzy zostali zamordowani. W szkołach pytania o pomordowanych polskich oficerów kończyły się rozwiązywaniem klas, karami cielesnymi, albo (w najlepszym przypadku) zbywano je milczeniem bądź wyśmiewano. Najczęściej kanał informacyjny stanowili więc dziadkowie opowiadający wnukom trudną historię wojny i pierwszych lat powojennych.


Film „Milczące pokolenie” to zbiór historii nie tyle dotyczących piekła wojny, czy chłodu stalinowskich cel – to film właśnie o przymusowym milczeniu, które dopiero kilka lat temu przerodziło się w krzyk młodego pokolenia „Cześć i chwała bohaterom!”. Jest to krzyk czasami nierozumiany w Polsce, a często poza jej granicami, dlatego zależy nam na pokazaniu tej opowieści w krajach między Odrą, a Atlantykiem. Wartości patriotyczne i poszukiwanie wzorców wśród zapomnianych bohaterów wojny stały się dziś modą – być może ten film da też młodym ludziom odpowiedź na pytania co naprawdę oznaczają symbole, które noszę na koszulce i ile krwi trzeba było przelać, żeby dziś móc świętować prawdziwą niepodległość.


(red.)

Mat. autorów.