Mission: Impossible w warsztacie pana Błażeja

Przejął zakład po swoim tacie, kompletnie go zmienił, rozbudował, wyposażył w najnowocześniejszy sprzęt. Wszystko pod kontrolą kamer i komputerów, jednak czujnego oka człowieka nic nie zastąpi i właśnie taki jest pan Błażej Perszka – elektryk i elektronik w jednej osobie, a samochody, które oddajemy Jego opiece nie mają przed nim tajemnic. Ot, takie filmowe Mission: Impossible w warsztatowym wydaniu.

Motoryzacja zmienia się na naszych oczach, codziennie światło dzienne oglądają kolejne marki, modele aut, najeżone czujnikami, komputerami strzegą swoich właścicieli, a kiedy sytuacja wymknie się spod kontroli ratują im życie. Niestety, nie ma niezawodnych mechanizmów, wtedy z pomocą nadchodzi już nie umorusany mechanik z młotkiem w ręku, a elektronik z podręcznym zestawem, gdzie najważniejszym okazuje się dialog z maszyną. Bez komputera zewnętrznego jest to niemożliwe.

 

Pan Błażej należy bez wątpienia do „tych upartych”, w końcu każda maszyna skapituluje i odpowie na kluczowe pytania:, co trzeba wymienić, względnie naprawić. Kiedy jest to jasne, pojazd przechodzi metamorfozę, problemy rozwiązywane są szybko i sprawnie.

Słowackiego 11 – ten adres zna większość kierowców naszego powiatu, ale niewielu wie o tym, że misje niemożliwe, w warsztacie pana Błażeja są dziecinną igraszką. Masz problem? Powołaj się na nas, a odpoczniesz w fotelu, oszczędzisz czas, pieniądze i wyjedziesz sprawnym autem, zadowolony oraz napojony pyszną kawą.

(red.)