Mój Synek potrzebuje pomocy, czy jest możliwość, aby Państwo udostępnili ten link?

Taką informację odebraliśmy od tucholanki, pani Doroty, która prowadzi nie bitwę, a wojnę o to, aby uratować swojego Igorka.

Poznając historię tej rodziny podziwiamy determinację, z jaką mama Igorka walczy, korzystając z dobrodziejstw nie systemu zdrowia, który od lat przypomina dziurawy, postrzępiony worek w rękach nieudaczników, a serca ludzi, którzy doceniają siłę mediów elektronicznych. Tak, zdecydowanie, to jeden z cudów naszych czasów – Internet, który nie tylko obraża, ale również ratuje życie. Cóż, miejmy jednak świadomość tego, że to tylko narzędzie, którym zawiadują wspaniali ludzie i właśnie na ich wrażliwość liczymy.

Zauważmy, ratujemy Kingę, naszą policjantkę, Madzię, teraz podejmujemy walkę o… życie dziecka, chłopczyka, Igorka. TOKiS – PRESS pośrednicząc w tym oceanie wyjątkowych, szczerych uczuć, nigdy się nie zawiódł. To właśnie Ty, Droga Czytelniczko, Czytelniku podejmujesz ważną decyzję – pomagam, jak mogę. Kiedy już to zrobisz, jak się czujesz? Właśnie, wszyscy „mamy podobnie”. Jak odbiera naszą pomoc potrzebująca chora, chory, jej/jego rodzina? Wdzięczność, a przecież wyciągamy z portfela, sakiewki, zaledwie kilka groszy. Kiedy jednak do akcji przyłączają się tysiące, to właśnie te „grosze” decydują o czyimś życiu. Nie znamy osoby, której pomagamy, ale widząc ją na ulicy mamy pełne prawo cieszyć się, można do niej podejść, uścisnąć dłoń i życzyć zdrowia, szczęścia, pomyślności. Wspaniałe prawda?

Igor by żyć dalej, potrzebuje 15 tysięcy polskich złotówek, sporo? Oczywiście, ale wsłuchując się w informacje dobiegające nas z innych mediów, inni chorzy potrzebują tych samych złotówek – miliony. Przyglądamy się fotografiom, młoda, śliczna mama walczy z chorobą własnego dziecka, poświęca się i dochodzi do bariery, której pokonać nie można, co jej pozostaje? Prosi o pomoc. Spróbujemy raz jeszcze?

Poznajmy historię Igorka Kowalczyka i otwórzmy serca, ponownie walczymy z naszym największym wrogiem – upływającym czasem. Ten chłopczyk nie może czekać.

______________________

Mariusz R.Fryckowski

****

„Uśmiechem Ciebie zarażę i wygram tę walkę”

Igorek urodził się 28.02.2014r. w 37Hbd, cięciem cesarskim z powodu dystrofii w/macicznej w stanie ogólnym ciężkim. W pierwszej minucie życia oceniony został na 3pkt wg Apqar, z masą ciała 1950g.

Igorek nie dostał od lekarzy szans na życie, a jednak pokazał, że jego serce chce żyć. Początkowo rehabilitacje nie przynosiły efektów, a stan Igora z dnia na dzień się pogarszał. Pod koniec września 2015r. analiza DNA wykazała niezrównoważenie genomu w postaci duplikacji w chromosomie 17p11.2, zlokalizowanej w regionie krytycznym Zespołu Potocki – Lupski. Igor był 6 dzieckiem w Polsce, u którego zdiagnozowaną ten Zespół Wad Wrodzonych.

Diagnoza Zespół wad wrodzonych – Zespół Potocki-Lupski


Jeżeli chodzi o Igusia i defekty tej choroby to:

  • Niedotlenie mózgowe
  • Szmer skurczowy nad sercem
  • Nie mówi, a jedyne dźwięki jakie wydaje to „aa,ee i piski” Ostatnio pojawiło się „Ma-ma”, „Ba-ba”
  • Nie je samodzielnie
  • Zrobi kilka samodzielnych kroczków, ale nadal potrzebuje pomocy w poruszaniu się
  • Ma refluks żołądka i przełyku, AZS oraz alergie
  • Zmniejszona masa ciała oraz niski dźwięk mięśni
  • Słabe umiejętności motoryczne
  • Zaburzenie tkanki łącznej (osłabienie mięśni i ścięgien)
  • Słabo skoordynowany ruch wypustu
  • Niska odczuwalność bólu
  • Nadwzroczność
  • Ma podwyższony poziom niepokoju w sytuacjach nieznanych
  • Eozynofilia krwi obwodowej
  • Hipogammaglobulinemia
  • Brak wrzeciona snu
  • Małogłowie
  • Opóźniony rozwój psychoruchowy
  • liczne stereotypie
  • Zagłębienie w okolicy kości guzicznej – stygmat dysrafii

igor 2

Igorka choroba jest nieuleczalna, a jedyne co mogę zrobić to starać się by chociaż w jakimś stopniu mógł samodzielnie funkcjonować. Pragnę poprawić stan zdrowia mojego Synka, ale dotychczas prowadzona rehabilitacja oraz terapie to zbyt mało. Potrzebne są systematyczne turnusy rehabilitacyjne oraz pomocny sprzęt rehabilitacyjny oraz logopedyczny. Koszt jednego turnusu to minimum 5 tysięcy złotych, a takich turnusów potrzebujemy kilkanaście i to prowadzonych systematycznie co sprowadza się do łącznej kwoty kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Marzyłam, aby Iguś żył i udało się, a teraz marzę by jego stan zdrowia się polepszył. Wiesz czego pragnę z całego serca? Aby mój malutki Synek uciekał przede mną ile się da na własnych nogach, aby krzyczał i pyskował, a w głębi serca wierzę, że kiedyś usłyszę od niego „Kocham Cię Mamo”. Wierzę, że już niedługo uda mi się wyjechać z Igusiem na pierwszy turnus rehabilitacyjny, ale nie zrobię tego bez Państwa pomocy.

Jeżeli chcesz, aby ten piękny uśmiech nigdy nie zniknął z tej maleńkiej buźki to możesz nam w tym pomóc, dorzucając swoje trzy grosze.

Siła jest w nas i wierzę, że z Wami damy radę!

„Amor vincit omnia – miłość wszystko zwycięża”

igor 3

Możesz również dokonać wpłaty na subkonto fundacji dzieciom „Zdążyć z pomocą”:

15 1060 0076 0000 3310 0018 2615

W tytule przelewu prosimy koniecznie wpisać:
„30014 Kowalczyk Igor Tuchola”

Można również pomóc przekazując 1% podatku.

W formularzu PIT wpisz numer:
KRS 0000037904

W rubryce „Informacje uzupełniające – cel szczegółowy 1%” podaj:
30014 Kowalczyk Igor Tuchola

_________________________________________________

Zachęcamy do kontrolowania licznika wpłat – zrzutka.pl

______________

(red.)