Nad „Głęboczkiem” wreszcie coś drgnęło!

Do wysokich standardów wypoczynku nad naszym pięknym jeziorkiem w centrum Tucholi jest jeszcze daleko, ale… coś drgnęło w tej materii i powoli zachodzi diametralna zmiana wizerunku tego miejsca.

Najważniejszą jest informacja, że słynna „barka” już działa, serwuje jadło i napitki. Można wreszcie popływać po jeziorze przy pomocy zupełnie niezłych „pływadełek”. Ceny są niestety wysokie w porównaniu z Bysławiem, czy Cekcynem, ale to sprawa drugorzędna. Ceny skalkulowano na tym poziomie, nic nam do tego. Działają dwie zjeżdżalnie dla dzieci, jedna istnieje od kilku lat, drugą zamontowano w płytkiej wodzie w części, gdzie kąpią się bezpiecznie dzieci. Pojawiają się też plażowicze, którzy korzystają zarówno z kąpieli wodnych, jak i słonecznych. Istnieje niestety ważki problem, z którym piekielnie ciężko walczyć, jest to kwestia zachowania mieszkańców, którzy plażę nad jeziorem traktują jak szalet dla swoich czworonogów. To skandal i niestety bez regularnych wizyt  policjantów sprawy się nie rozwiążą, bo monitoring obiektu zdaje się zwyczajnie nie działa.

(red.)

(red)

RSS
Follow by Email
Facebook