Rogi Myśliwskie z Tucholi zagrały w Rosji!

Na zaproszenie  Związku Myśliwych i Wędkarzy w okręgu Kaliningrackim, w miniony weekend   z synem Karolem,  odwiedziliśmy rosyjskie miasto  Czerniachowsk oraz Kaliningrad.  W jubileuszowym 55. roku istnienia  tamtejszego związku, zaprezentowaliśmy grę na rogach myśliwskich oraz polskie tradycje łowieckie.  Był też koncert na rogu  carskim oraz wykład na temat korzeni naszych sygnałów myśliwskich. Zainteresowanie  rosyjskich myśliwych było bardzo duże, jako że sygnałów granych na rogu podczas polowania tamże się nie stosuje.

Oprócz wielu atrakcji w pamięci pozostanie nam szczególnie kuchnia myśliwska. Ze smakiem zjedliśmy kielnię (ogon)  bobra, ryby,  „kartoszki” i rosół z dzika. Popitki też były wyjątkowe. Woda brzozowa z miodem,  trunki i czaj z szybkowaru.  Jeszcze nalewka specjalna: z gruczołu bobra. Była też wizyta w łowisku, rosyjska muzyka i serdeczność gospodarzy.

Tysiące hektarów nieużytku rolnego, lasy praktycznie nie odnawiane, łosie, wilki, bobry, dziki nawet ponad 200 kilogramowe, zające i małe zaludnienie to raj dla zwierzyny.

Byliśmy też uczestnikami niezwykłej uroczystości. Odegraliśmy sygnały myśliwskie  podczas zakopania aktu erekcyjnego pod przyszły ośrodek polsko – rosyjskich myśliwych w Czerniachowsku.

Ogólne wrażenia? Jak na załączonych fotografiach. Pierestrojka wszędzie jeszcze nie dotarła.

 Piotr Grzywacz

(red.)