Nie płacisz alimentów? Czekają cię więzienie i kary pieniężne

Co jest istotą demokracji w Polsce? W tej materii niewiele się zmieniło – „zamordyzm”, innymi słowy, dla państwa nie jesteś podmiotem, a przedmiotem z własnym napędem. A kiedy uda ci się rozmnożyć, a potem stracisz zainteresowanie swoją rodziną, istota staje się słuszną, z każdego punktu widzenia.

Koniec taryfy ulgowej dla „alimenciarzy”  to pamiętna data –  31 maja ubiegłego roku, kiedy w życie weszła  ustawa zaostrzająca przepisy. Zmiany w Kodeksie Karnym miały zahamować rosnący dług alimentacyjny, który w 2017 roku  sięgał ponad 10,5 mld zł w skali całego kraju. Na przykład w województwie pomorskim, dłużnicy alimentacyjni zalegali  z opłatami na łączną kwotę 856 mln zł. Groźba grzywny oraz więzienia powinna była proceder ukrócić, podobnie jak naciąganie państwa (nas) na zasiłki. Czy tak się stało? Nie do końca, ale jedno jest pewne, alimenciarze będą ścigani nawet za granicą!

I tak oto płomienni obrońcy demokracji, również ze słynnego KOD-u, z pierwszym alimenciarzem RP na czele, Panem Mateuszem Kijowskim, obudzili się z ręką w nocniku, bo Temidą w dalszym ciągu rządzi jedynie słuszna formacja, która właśnie chyli się ku upadkowi, ulegając wpływom nietrzeźwych z Brukseli. W kwestii alimentów Temida właśnie odzyskała wzrok i rozsądek ale utknęła w tonach papierów.


(red.)