Nieoficjalnie…, będziemy mieli kino z prawdziwego zdarzenia?

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że tak, choć trzeba będzie zaczekać.

Dobra wiadomość dla miłośników X Muzy, nasz magistrat w porozumieniu ze starostwem, przygotowują niespodziankę. Przed nimi jeszcze sporo pracy i porozumień, ale jest szansa na to, że w Tucholi powstanie kino z „prawdziwego” zdarzenia, choć sam obiekt już istnieje.

Wybór padł na Książnicę Tucholską, która posiada salę, która spełnia sporo wymogów, aby stać się kinem. Pozostaje kwestia zakupu urządzeń oraz wymiany foteli w części dla publiczności. Jeżeli będzie aprobata obu jednostek i zarządów, kino powstanie i to szybko.

Co zrobić, by przetrwało? To bardzo proste, obiekt będzie miał charakter kina studyjnego, to dobrze, ale trzeba pomyśleć zarówno o wytrawnych kinomanach, jak i o miłośnikach rozrywki. Recepta jest prosta, niskie ceny, ambitny repertuar, zgodny ze światowymi trendami, aby nie wyparła go telewizja i pirackie nagrania,które zdominowały domowy sprzęt oraz przemyślane dni i godziny seansów. Oczywiście, szczytem marzeń jest to, aby kino  działało codziennie i by prezentowało przynajmniej dwa seanse. Być może wytworzona zostanie specjalna moda wśród mieszkańców, a wtedy powtórzony zostanie sukces jednego z kin chojnickich o podobnym charakterze.

Trzymajmy kciuki za sukces, o który TOKiS – PRESS dopomina się od czasów swojego powstania, czyli osiem lat!


(red.)