Nowa miara „mandarynkowej masy”

Mandarynki, jeden z naszych ulubionych, nachemiowanych do granic możliwości owoców. Zajadamy się nimi nie tylko w święta i zawsze obowiązywała jedna forma zakupu… „na kilogramy”? Nic podobnego, stare jest passé, wzorem unijnych biurokratów, którzy twierdzą, że ślimak jest rybą, którego nazwa brzmi flądra śródziemnomorska,  jedna z sieci niemieckich hipermarketów, egzystujących w Polsce, poszła o krok dalej.

Uwaga! Od teraz mandarynki kupujemy „na kilogramy” i na… „krzynki”! Kto nie wierzy, niech obejrzy…


(red.)