O krok od tragedii, mogło dojść do kolizji pociągów!

Podobno transport szynowy jest jednym z najbezpieczniejszych. Być może to prawda, ale jeżeli już dojdzie do tragedii, zwykle winę za to ponosi… człowiek. Prawdopodobnie tak właśnie było w tym przypadku.

Jest środa 11 stycznia, dochodzi godzina 17-sta, okolice stacji Serock. Wbrew wszelkim zasadom na jednym torze znalazły się dwa pociągi osobowe, pierwszy zmierzał z Bydgoszczy do Tucholi, drugi relacji Tuchola Bydgoszcz. Tylko dzięki przytomności maszynistów obu składu nie doszło do zderzenia. W chwili, gdy kolejarze dostrzegli zbliżające się niebezpieczeństwo, zgodnie z procedurami, prawie jednocześnie włączyli awaryjnie hamulce. Oba składy zatrzymały się. Tylko dzięki wyszkoleniu załóg i Opatrzności, nie doszło do tragedii. Na miejsce skierowano jednostki Straży Pożarnej oraz wezwano karetkę pogotowia. Pomocy wymagał jeden z maszynistów, który najprawdopodobniej podczas hamowania doznał niegroźnych urazów. Pasażerom obu składów nic się nie stało, w większości opuścili miejsce zdarzenia i o własnych siłach dotarli do pobliskiej stacji.

Sprawę przedziwnego zdarzenia zbadają specjaliści ds. wypadków komunikacyjnych.

_________________
(red.)