Obiad i bilet w jedną stronę?

Przed tucholską „Biedronką”.

Bezdomni – symbol codzienności, za którą odpowiadają władze każdego szczebla. Jedni mówią, że to patologia, być może. Jeżeli uznać, że mamy do czynienia z problemem „marginesu”, to musimy mieć świadomość tego, że problem bezdomności może dotknąć każdego z nas w dowolnej chwili…

Już dawno nic bardziej niedorzecznego, jak ten plakat nie widzieliśmy. To jakby symbol terapii władzy i braku chęci do przejawienia minimum troski o obywatela – wyborcy, który w myśl miedzynarodowych konwencji ma prawo do godnego życia. W Powiecie Tucholskim dla bezdomnych miejsca nie ma.

Jeden posiłek dziennie i wyrok – mieszkanie pod mostem lub wyjazd z biletem w jedną stronę do schroniska np. w Grudziądzu rozwiązuje wszelkie problemy? Nic podobnego, troskliwy samorządowiec zrobi wszystko, aby doprowadzić bezdomnego do takiego stanu, aby powrócił do społeczeństwa, jako w pełni sprawne jego ogniwo. Bezmyślny samorządowiec pozbywa się problemu jak śmiecia, byle dalej od zagrody…

Kuriozalne, choć dzieje się na naszych oczach. Mamy żywy dowód tego, jak niewydolne są organizacje i wydzielone komórki urzędów, które mówiąc o sobie „pomocowe”, nadużywają tego słowa. Symbole naszych czasów… brak pokory i głupota.

(red)