Oburzenie p. radnego Dariusza Karnowskiego ma uzasadnienie…?

Pan radny Karnowski jest jednym z tych, których u nas określa się mianem super – radnego. Bez wątpienia jest jednym z najbardziej zapracowanych radnych miejskich, który swój czas, jak włos, dzieli na czworo.

Praca, dom, obowiązki radnego i bardzo intensywna praca społeczna, może dlatego od lat ludzie, którzy go znają, nie mają wątpliwości podczas wyborów, na kogo postawić osławiony „krzyżyk”. Każdy wie, że pasją pana radnego jest sport i jak na doświadczonego działacza z 20-sto letnim stażem przystało, tam głównie jego energia znajduje ujście. Okazuje się jednak, że niektórzy uważają, że panu radnemu trzeba jeszcze coś „dołożyć”. Owym „cosiem” jest zarzut, że w naszej „parafii” brakuje męskiej drużyny siatkarzy. To dosyć dziwne zjawisko, obce starszemu pokoleniu tucholan, gdzie nasze miasteczko słynną „siatą” stało.

Radny Karnowski jest osobą postury tych z gatunku bardzo silnych, ale i on ma pewne granice wytrzymałości, których przekroczyć nie może. Może jednak skutecznie obronić przed niesłusznym „prawie” pomówieniem, co dementuje w bardzo zdecydowany sposób. Do problemu odnosi się Burmistrz Tucholi, pan Tadeusz Kowalski, który próbuje sytuację załagodzić, jednak w sprawie męskiej drużyny siatkarzy przemawia stanowczym głosem.

Obejrzyjmy i wysłuchajmy…


(red.)