OFICJALNE OTWARCIE 54 DNI BORÓW TUCHOLSKICH, NA SZCZĘŚCIE JEST JUŻ ZA NAMI!

Popełniono kardynalny błąd, łącząc  prawie w tym samym czasie dwa ważne wydarzenia!

Pierwszym był absolutnie unikalny w skali Tucholi występ Akademickiego Chóru Politechniki Gdańskiej pod dyr. Mariusza Mroza. Za klawiaturą organów zasiadł pan Błażej Musiałczyk (przemiły, młody człowiek – serdecznie pozdrawiam i dziękuję za te wyjątkowo odtworzone nuty), który wydobył z kościelnego instrumentu dźwięki, których świątynia pw. Bożego Ciała od roku nie słyszała. Wszystko odbyło się w ramach koncertu inaugurującego trzecią już edycję Festiwalu Muzyki Organowej.

Koncert trwał do godziny 20:30, a zachwycona, tucholska publiczność podziękowała wykonawcom owacjami na stojąco. Już wkrótce opublikujemy obszerne fragmenty tego koncertu.

W tym czasie w Zamkowym Parku rozpoczynała się druga uroczystość, gdzie ozdobą wieczoru byli wykonawcy koncertu zatytułowanyego – „Operetka nad Borami”. Zanim jednak do niego doszło była część oficjalna z udziałem…, no właśnie…, tego nie było dane mi zobaczyć. Nadrobili to znajomi, udzielając informacji.

Nie dostrzegłem posła z Tucholi, senatora tucholsko – bydgoskiego, Starosty Tucholskiego*, jego zastępcy, ogólnie, zabrakło sporej grupy oficjeli i tak właściwie nie bardzo wiadomo było, o co chodzi. Czy ich absencja była formą bojkotu, lenistwa, a może zemsty? Jeżeli tak, to mamy spory problem, wyborców / mieszkańców tak się nie traktuje, zwłaszcza teraz, kiedy rozpoczyna się już kolejne zabieganie o ich względy.

Być może Publiczność podzieliła się na melomanów i na smakoszy… bursztynowego płynu, który był pomysłem trafionym i amatorów bodaj waty cukrowej, z której wielu już wyrosło, wraz z zakończeniem epoki „błędów i wypaczeń”. Jaki był występ artystyczny? Byłby lepszy w odpowiedniej scenerii. Otoczenie w postaci rur i siatek nie jest dobrym pomysłem. Brak smaku u głównego organizatora tucholskiego TOK-u? Nie pierwszy to już raz. Pan Burmistrz będzie miał twardy orzech do zgryzienia, coś niedobrego tam się dzieje i to nie od dzisiaj.

Jaki był ten początek 54 DBT? Nie mając swojego zdania ( ze zrozumiałych względów) zapytałem o to kilka osób uczestniczących w „imprezie” od początku. Były różne, najczęściej neutralne, ale nie brakowało i tych krytycznych z mocnymi podtekstami, które nie nadają się do publikacji. A co z dobrymi? Cóż…, dziewczynce obok smakowały cukierki, jej mama zapobiegliwie przyniosła je ze sobą i… słusznie.

Z matematycznego punktu widzenia można uznać, że liczba uczestników wychodzących była wprost proporcjonalna do tych, którzy przyszli.

Czy tak skromny początek DBT jest skutkiem kryzysu? A może to „zmyłka” i wielkie siły mobilizowane są na rok wyborczy? Zaczekamy, zobaczymy.

Jedno w tym wszystkim pociesza, że kolejne imprezy, które będą się odbywały w najbliższych dniach będą znacznie ciekawsze od tego, co wydarzyło dzisiaj wieczorem za UMiG.

My postawiliśmy na dwie, z których przygotujemy obszerne relacje, jako patroni medialni. O których mowa? Pisaliśmy już o tym, jednak dla przypomnienia:

obie odbędą się 13 lipca (sobota)

10:00 – 15:00 

XII Wystawa Pojazdów Zabytkowych Tuchola 2013 – Motoparada po Borach Tucholskich (org. Tucholskie Stowarzyszenie Pojazdów Zabytkowych „Dragon”).

09:00 

XXIX Międzynarodowy Festiwal Muzyki Myśliwskiej i Wieżowej w Tucholi (org. Komitet Organizacyjny „Sygnały Myśliwskie” w Tucholi). Godz. 9:00 sygnaliści – Plac Wolności (w razie deszczu Technikum Leśne), godz. 18:00 Msza Hubertowska – Kościół pw. Bożego Ciała w Tucholi. Po mszy świętej w kościele finał festiwalu.

Warto w nich wziąć udział, gwarantujemy pełnię satysfakcji!

—————————————-

* Sprostowanie…

 

Dzisiaj ( w poniedziałek 08-07-2013) nadeszły aż dwie informacje ze Starostwa, jedna telefoniczna, druga w postaci listu elektronicznego. Jestem niewymownie szczęśliwy z powodu, że tryb przypuszczający, którego użyłem w tekście w sprawie absencji  Pani Starosty, podczas uroczystego otwarcia 54. DBT okazał się bzdurą! Wspaniale!

Było zgoła inaczej, nie mam najmniejszych problemów w sprawie oczywistości, jaką jest sprostowanie, ba mało tego, przepraszam, mea culpa. Bardzo ucieszyłbym się też z tego, żeby nie potwierdziły się pozostałe moje przypuszczenia, póki, co żadne  informacje na ten temat nie dotarły. Oczywistym jest, że władza ma prawo się bronić i wytykać błędy autorowi, który nie unika trudnych spraw i odpowiedzialności za słowa. Pozostaje tylko jedno, myślę, że mieszkańcy Tucholi byliby usatysfakcjonowani , gdyby władza  ( w tym Wielce Szanowna Pani Starosta) wykazała się podobną determinacją  w sprawach kluczowych, dotyczących przyszłości tego miasta,  mieszkańców równie silnie,  jak w wyjaśnieniu kwestii spornej, dotyczącej obecności na tej, czy innej imprezie.

 

Mariusz R.Fryckowski