Pan Burmistrz w sprawie obwodnicy…

foto_1 (1)O tej sprawie mówimy bardzo często, jest wyjątkowa ważna, a  zaniedbały ją, często z własnej winy kolejne ekipy rządzące Tucholą od niepamiętnych czasów. Mieszkańcy Tucholi przestali już wierzyć w to, że doczekają się realizacji tej inwestycji i słusznie. Jednak…, coś w tej sprawie wreszcie drgnęło, obecni rajcy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że ten temat może zaważyć na najbliższych wyborach do władz miasta.

Spore zasługi w tej materii ma stowarzyszenie S.O.S. dla Tucholi, choć ich propozycje przebiegu nowej drogi będą budziły spore kontrowersje i to nie tylko wśród władz wojewódzkich, ale nawet wśród mieszkańców. To zapewne kwestia kompromisów, a te mamy przed sobą. Za nami ustalenia, o których już informowaliśmy wcześniej. Nie będzie obwodnicy, zamiast niej powstanie „obejście”, ot , taka gra słów w żargonie urzędniczym oznacza uruchomienie stosownych źródeł finansowania, które w poprzedniej wersji brzmiały złowieszczo – 50 / 50 procent, czyli…, połowę daje marszałek, drugą miasto. Potwierdźmy je wypowiedzią osoby najbardziej kompetentnej w mieście – pana Burmistrza, który nad sprawą pochylił się w ubiegły piątek…

Mariusz R.Fryckowski