Pan Tomasz dalej walczy o swój dom!

Nasi Czytelnicy z pewnością pamiętają historię Pana Tomasza Kaźmierczaka z Tucholi, który w pobliskim Wymysłowie chce wybudować swój dom marzeń. Jego kształt stał się powodem do uruchomienia formalnych procedur, które wszczęli urzędnicy. Przypomnijmy sobie nasz reportaż i poznajmy najnowsze fakty.

Poruszające, prawda? Też tak uważamy i dziwimy się sytuacji. Jak to możliwe, że ludzie, którzy powinni wykonywać nasze polecenia działają w drugą stronę, rzucając coraz większe kłody, pod nogi upartego inwestora. Dzisiaj rozmawialiśmy z Panem Tomaszem, poinformował nas o tym, że otrzymał oficjalne pismo, jeszcze go nie przeczytał, list odebrała Jego żona i zdaje się, że  w tej kopercie nie ma dobrych wiadomości.

Bohater filmu słynie z uporu i nie może zrozumieć prostej zależności, dlaczego jego kopuła wzbudza tyle kontrowersji, skoro może się stać atrakcją dla turystów przybywających zarówno do Tucholi, jak i Wymysłowa? Nie ma wielu możliwości interwencji, z wyjątkiem tych oczywistych, dozwolonych prawem.

Jeszcze nie protestuje, ale prowadzi kampanię informacyjną, gdzie uświadamia wszystkich, którzy chcą go słuchać w słuszności swojego pomysłu na swój dom. W deszczu, śniegu w mrozie stoi w różnych częściach miasta ze swoją makietą i wielką dozą ufności w to, że któryś z urzędników poda mu pomocną dłoń. Plakaty Pana Tomasza widoczne są w różnych częściach miasta, również na elewacji jego domu w którym mieszka wraz z rodziną. Plakat wisi tam cały tydzień aż do soboty wieczora, kiedy zwija go, pakuje go do wielkiego kufra swojego różowego Jagga wraz z makietą  wymarzonego domu , by w niedzielę rano  ruszyć na spotkanie z ludźmi dobrej woli. Możemy go spotkać od rana w pobliżu „Biedronki”. Nie skarży się, jest cierpliwy, z każdym porozmawia, każdemu wytłumaczy specyfikę budynku, jego zalety i zapewne wady w tym tę największą, która stoi kością w gardle tych, którzy są władni zablokować inwestycję.

Plakaty Pana Tomasza widoczne są w różnych częściach miasta, również na elewacji jego obecnego domu.

Podczas spotkań z mieszkańcami Tucholi, kampanii informacyjnej Pana Tomasza dyskretnie przygląda się policja. Policjanci nie interweniują, obserwują, wiedzą, że akcja nie stanowi najmniejszego zagrożenia, demokracja dopuszcza podobne zachowania.

Niestety, sytuacja zaczyna się zmieniać, upór urzędników i skostniałe przepisy, którym się poddają spowodują to, że nasz bohater reportażu zacznie protestować, to kwestia najbliższych tygodni. Pan Tomasz będzie walczył, a my będziemy w Jego pobliżu.

Jutro, tj. we wtorek, Pan Tomasz prawdopodobnie, ponownie spotka się z Panem Burmistrzem…

CDN…


(mrf.)