Pierwszy latający robot trafił do rąk strażaków z OSP W KĘSOWIE

Ten robot to DJI PHANTOM 4, maszyna, którą znamy, większość naszych filmów wykonaliśmy z jego użyciem. Jaki jest? Jest świetny! Dla celów filmowych, chwilowo w profilu naszego FB otrzymał imię „Feliks”.

Druhowie otrzymali nowe narzędzie do pracy.

Miła uroczystość przekazania latającego drona odbyła się w piątek przed remizą kęsowskich strażaków. Dokonał jej pan wójt Januszewski, który świetnie rozumie, jak wielka jest potrzeba posiadania i wykorzystania w akcji tej kapitalnej maszyny. Jesteśmy przekonani, że dzięki niej w razie jakiegoś kataklizmu ten właśnie dron uratuje życie. Jest idealny do działań rozpoznawczych, może pracować nawet w trudnych warunkach, a umiejętność śledzenia celu z powietrza daje operatorowi praktycznie prawie nieograniczone możliwości. Aby wydłużyć jego pracę w powietrzu, gmina już myśli o dokupieniu dodatkowego ogniwa zasilania, co jest bardzo rozsądne.

Teraz najważniejszym jest przeszkolenie pilotów i wykupienie stosownego ubezpieczenia OC. Pamiętajmy wszyscy o tym, że dron nie jest zabawką, to statek powietrzny, który traktowany jest na równi z każdym innym.

DJI Phantom wyposażony jest w bardzo dobrą optykę. Jego kamera zawieszona u dołu kadłuba ma możliwość poruszania się we wszystkich kierunkach, a stabilizacja (gimbal) obrazu, gwarantuje jego ostrość. Dron może operować zarówno na dużych, jak i na niskich pułapach. Może bez trudu dostać się do pomieszczeń przez otwarte drzwi i okna, wykona najniebezpieczniejsze prace rozpoznawcze, wyręczając strażaków.

Już wiemy o tym, że kolejne drony trafią do kolejnych jednostek PSP, ale u ochotników podobne urządzenia będą rzadkością, jednak nie w OSP Kęsowo,która w tej materii i to w skali powiatu, ma palmę pierwszeństwa.

Chłopaki, życzymy Wam wysokich lotów i jak najwięcej tych… rekreacyjnych.

Pulpit / sterowanie

Ogniwo / akumulator


(red.)