Płonąca ciężarówka i popis sprawności strażaków

Wczoraj, około 13:30 włączyły się syreny strażaków z Bysławia, nieomylny to znak, że coś niedobrego się wydarzyło. Akurat w tym rejonie przebywał jeden z naszych pojazdów.

I ponownie przydał się tak znienawidzony przez Pana radnego Jerosławskiego wynalazek, zwany popularnie radiem obywatelskim, inaczej CB-radiem. Dzięki stacji, dowiedzieliśmy się, gdzie doszło do zdarzenia. Kierowcy wielkich ciężarówek sprawnie informowali o tym, że pomiędzy Rudzkim Młynem, a Płazowem jest zator drogowy, którego powodem jest wypełniona ładunkiem ciężarówka, która się zapaliła.

Zanim dojechaliśmy na miejsce, znana ze swojej sprawności drużyna strażaków z OSP – Bysław sprawnie i z niezwykłą ostrożnością wyprzedziła tworzącą się kolumnę pojazdów, błyskawicznie docierając na miejsce. Co ciekawe, bardzo dobrze zachowali się kierowcy innych pojazdów, którzy uformowali szyk w taki sposób, że pojazd uprzywilejowany bez przeszkód mógł zwyczajnie przejechać. Kiedy po kilkunastu minutach dojechaliśmy w pobliże zdarzenia, było już po wszystkim, zaobserwowaliśmy dwie jednostki straży i policyjny patrol z Tucholi. Ruch sprawnie przywrócono, stosując jak zawsze w takich przypadkach „wahadło”, utrudnienia w tym miejscu trwały jeszcze kilka godzin, ale na szczęście nic złego się nie wydarzyło. W drodze do Tucholi wyprzedziliśmy jeszcze jedną jednostkę straży, prawdopodobnie wracała właśnie z tej akcji.


(red.)