Pociąg specjalny „Bory Tucholskie” pojawił się również w Tucholi!

Chojnickiemu Stowarzyszeniu Miłośników Kolei kibicujemy od samego początku. Nasza znajomość rozpoczęła się od słynnej akcji w Brzuchowie, kiedy odcinek żelaznego szlaku przywrócono ruchowi drezyn i właśnie stamtąd wiódł on aż do samego Pruszcza – Bagienicy. Od tamtej pory organizacja okrzepła i organizuje wspaniałe, poważne akcje, jedną z nich poznamy już za chwilę.

Pociąg specjalny pt. „Bory Tucholskie” zorganizowany przez SMK Chojnice i PolRegio przeszedł już do historii i tym samym pojazd SA102 i era pojazdów zwanych „Kartonami” – można już teraz oficjalnie to napisać – zakończyła się. Jednak zanim to nastąpiło, 8 lipca, miłośnicy kolejnictwa,  odbyli długą podróż po Borach Tucholskich.

Pan Leon Cachel napisał:

Jadąc „Kartonem po Borach Tucholskich”,
Mijaliśmy stacyjki o nazwach swojskich.
Bąk, Szałamaje, Szlachta, Tleń,Osie, Kwiatki,
Leosia, Jastrzębie, Cekcyn, Tuchola, Racławki.
One są zadbane i dobrze się mają.
Chociaż przez nie, pociągi nie często przejeżdżają.

Uściślijmy, słynny „Karton”, czyli  SA102-002 wyruszył w swoją pożegnalną podróż, czyli trafi tam, gdzie większość starego sprzętu – do huty. Początek wyprawy zaplanowano o 9:10 na dworcu PKP w Chojnicach, a pokonywaną trasa była ta wiodąca przez: Chojnice – Czersk – Karsin – Bąk – Szałamaje – Lipowa Tucholska – Szlachta – Tleń – Osie – Laskowice Pomorskie – Terespol Pomorski – Świecie Przechowo – Terespol Pomorski – Laskowice Pomorskie – Drzycim – Wierzchucin – Tuchola – Chojnice.

Szmat drogi, ale to prawdziwa przyjemność móc odwiedzić stacje, o których większość z nas już zapomniała. Bez wątpienia, każdy z pasażerów chciałby, aby kolej powróciła na dawne szlaki i z pewnością kiedyś tak będzie, bo każdy rozsądny rząd dojdzie prędzej, czy później do wniosku, że transport kolejowy i wodny są bezkonkurencyjne, czyli… najtańsze.

Organizatorzy napisali:

Dziękujemy wszystkim pasażerom za tak liczne przybycie. Były to wyjątkowe i już nie do powtórzenia chwile. Oto ujęcie SA102-002 ze stacji Bąk – jednej z wielu dziś odwiedzonych i klimatycznych miejsc.
8 lipca 2017 r.

A my gratulujemy pasji oraz zastanawiamy się nad tym, dlaczego chojniccy samorządowcy nie odkupili starego pociągu, aby z jego pomocą organizować wycieczki dla turystów. Wspaniała atrakcja przepadnie w płomieniach palników acetylenowo – tlenowych. Szkoda.

Tucholscy rajcy, jest pomysł, wykorzystajcie go, są jeszcze pojazdy szynowe, które można uratować i… wykorzystać!


(red.)

Mat. FB Stowarzyszenia Miłośników Kolei w Chojnicach.

Fot. Wojciech Otta.