Podróżnik i celebryta nie pozostawił suchej nitki na decydentach Prawa i Sprawiedliwości

Znany z tego, że nadmiernie nie niszczy butów i „mówi jak jest” celebryta i tuza mediów wszelakich, pan Wojciech Cejrowski nie wytrzymał i w swoim profilu FB, stosując brzytwę Okhama „, posumował” ostatnie dokonania Prawa i Sprawiedliwości, publikując list otwarty właśnie do nich.

Tego już nie sprostuje nawet Kurski TV.

***

BEZPARTYJNY LIST DO #PiS

Nie mieliście napisanej Konstytucji, gdy startowaliście w wyborach z hasłami, że trzeba Konstytucję zmienić, prawda? I nie macie jej napisanej do dziś.

Nie mieliście napisanej ustawy antyaborcyjnej, gdy obiecaliście w wyborach, że będzie uchwalona, prawda? I nie macie jej napisanej do dziś, a tę przyniesioną przez milion Obywateli sabotujecie.

Nie mieliście napisanej żadnej ustawy, gdy ogłaszaliście swój program Dobrej Zmiany, prawda? A dziś piszecie je w pośpiechu i uchwalacie w pośpiechu niedopracowane.

Nie mieliście żadnego planu obchodów stulecia Niepodległości, prawda? Gdybyście mieli, to byście się nimi chwalili dwa lata temu, prawda? I to byłoby dobre – coś konkretnego w kampanii wyborczej. Ale nie było się czym chwalić, bo nie mieliście gotowego planu. I dlatego teraz nie ma hucznych obchodów – jest gra pozorów.

Wydać 200 milionów potrafi każdy, ale hasło „200 milionów” to nie jest plan i nie są to huczne obchody, lecz zaledwie wysoki rachunek za… Za jedno wielkie nic. Dwadzieścia koncertów na świecie… hm. Drogo. Organizowałem koncerty, organizowałem z moim Ojcem całe festiwale i wiem ile to kosztuje. Koncerty za granicą, a co dla Narodu tutaj? Mamy sobie pośpiewać i zapisać rekord do Księgi Guinnessa?

Naród nadal musi sobie sam organizować swoje święto bez was. A wy? Przyłączacie się w ostatniej chwili do naszych obchodów? OK, dobre i to, ale mieliście być liderami.

Dajemy sobie radę bez was, bo nie mamy wyjścia. Tylko po co wy nam jesteście potrzebni, skoro wciąż musimy sobie dawać radę sami? I najczęściej musimy sobie dawać radę PRZECIW wam.

wc


(red.)

Źródło: FB podróżnika