Pomiędzy Tucholą i Bladowem będzie dochodziło do kolejnych tragedii, chyba że… (mat.filmowy)

Już w najbliższy piątek odbędzie się kolejna sesja Rady Powiatu. Być może, że na zaproszenie pana starosty dotrze na nią przedstawiciel marszałka województwa, którego specjalnością są drogi wojewódzkie.

Nas niezmiennie interesuje 240-stka i to, co się na niej dzieje. Powracamy do dramatu, który rozegrał się pomiędzy Tucholą i Bladowem, gdzie kolejną ofiarą niefrasobliwości drogowców była nasz koleżanka po piórze.

Podczas konferencji prasowej, którą zwołał pan starosta w Wysokiej rozmawialiśmy również o przebudowie DW 240. Obecnie przygotowane są plany jej przebudowy. Jak twierdzi wicestarosta, jeden kilometr przebudowanej drogi, to wydatek rzędu 6 milionów złotych. Doprawdy, koszty budowy arterii w Polsce pobiły chyba wszelkie światowe rekordy. Być może kiedyś w przyszłości jakieś niezależne gremium wykaże, jak zawyżone były te koszty.

Z uporem maniaka, TOKiS monituje w sprawie natychmiastowej budowy ścieżki pieszo – rowerowej z Tucholi do Bladowa. Niezmiennie otrzymujemy odpowiedź, że wszystko jest przygotowane, ale decydujący głos należy do Marszalka Województwa. Proponowaliśmy nawet tymczasowe rozwiązanie problemu poprzez przeprowadzenie rozmów z właścicielami pól, które przylegają do tego odcinka drogi, aby móc wzdłuż niej wyrównać teren na tyle, aby powstała zwyczajna ścieżka, która zdystansuje pieszych i rowerzystów od piekielnie niebezpiecznej drogi. Każda perswazja jest daremna, pomimo dobrych chęci władz powiatu. Skoro nie można inaczej, czas zastosować terapię szokową, wobec wspomnianego wcześniej zaproszonego na sesję gościa ( o ile się pojawi). Wręczymy temu panu pewien film, może on stanie się argumentem w przyspieszeniu inwestycji, która uchroni kolejnych ludzi przed… ŚMIERCIĄ!

________________

(red.)