Pomóżcie Nam! Walczymy o platformę dla mojego taty – TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA I SPOŁECZNA / TOKiS – PRESS

Pomóżcie Nam! Walczymy o platformę dla mojego taty

Do naszej skrzynki kontaktowej dotarł dramatyczny apel  tucholskiej internautki, która prosi nas w imieniu jednej z tucholskich rodzin, o zainteresowanie się, w jej przekonaniu, ważną sprawą.

Informacja jest jednostronna, czyli na tym etapie o obiektywizmie mowy być nie może, dlatego, aby rozpoznać problem potrzebny jest nam czas. Do tej chwili sprawą zainteresowaliśmy Pana Burmistrza Tucholi, który obiecał pomoc. To kolejny już raz, kiedy doświadczony samorządowiec przychodzi z odsieczą, to ważne, ale najważniejszy jest dialog i mediacja, nie ma spraw bez wyjścia, są tylko papiery i wypowiedź kolejnych stron rodzącego się właśnie niepotrzebnego nikomu konfliktu.

Pomóżcie Nam! Walczymy o platformę dla mojego taty. Przedsiębiorstwo Komunalne w Tucholi stwarza niewyobrażalne problemy, w tej chwili przedstawiciel przekonuje wszystkich sąsiadów o zagrożeniu – jakim?!?!? Nie blokuje y ewakuacji, ale tata może udusić się lub spłonie żywcem. Tak traktuje się niepełnosprawnych w Tucholi!!! Tata posiada wózek którym nie może wyjechać z domu. Jest w nim uwięziony! Mamy stosowne projekty i zezwolenia. Chodzi o ruchoma platformę na klatce schodowej składanej tylko na czas zjazdu. Pod balkonem rodziców jest platforma sąsiadki, która nie wyraża zgody na połączenie. Błagam pomóżcie. Dojdzie do tragedii!!! Udostępniajcie!!!!

w swoim profilu Facebooka napisała pani Karolina.

Z dalszych komentarzy zamieszczonych pod postem wynika, że winnym całej sytuacji są znana instytucja z Tucholi i osoba prywatna. Komentujący doradzają skorzystanie z mediów lokalnych i ogólnopolskich, dla nagłośnienia sprawy. Czy jest to konieczne? Na tym etapie z pewnością nie. Mieszkanka przedstawia argumenty, obok których obojętnie przejść nie można, zgromadzono niezbędną dokumentację, pozwolenia, środki na wybudowanie specjalnej windy, nie jest ona specjalnym inżynieryjnym wyzwaniem, to obecnie normalność na prawie całym świecie – człowiek niepełnosprawny fizycznie nie musi być skazanym na wózek i zamknięcie w czterech ścianach mieszkania. Jak pisze Pani Karolina: potrzebna jest empatia i to zapewne z wielu stron. Wysłuchajmy wpierw wszystkich stron i ustalmy fakty, odrzucając emocje i mity.

Przyjrzymy się tej sprawie…


(red.)

Mat. FB. profil prywatny proszącej o pomoc.